KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Województwo Podlaskie
Partner serwisu Anwil Grupa Orlen
Partner serwisu Polski Cukier
15 sierpnia 2020

Zaśnięcie i Wniebowzięcie

Co było przyczyną Wniebowzięcia Maryi? Pierwszą przyczyną była wiara Maryi. Drugą było Jej Niepokalane Poczęcie. Skoro Matka Chrystusa była poczęta bez grzechu, to w konsekwencji nie podlegała też prawu śmierci, gdyż śmierć jest skutkiem grzechu pierworodnego. 

Skoro Matka Chrystusa była poczęta bez grzechu, to w konsekwencji nie podlegała też prawu śmierci, gdyż śmierć jest skutkiem grzechu pierworodnego. Trzecią przyczyną Wniebowzięcia było Boże macierzyństwo Maryi. Jej ciało zostało w szczególny sposób uświęcone, bo Maryja poczęła, nosiła w swoim łonie i wydała na świat Syna Bożego. Czwartą przyczyną było całe życie Maryi, ściśle zjednoczone ze swoim Synem.

Nigdzie nie mówi się o śmierci Matki Bożej, czasami używa się zwrotu „zaśnięcie Najświętszej Maryi Panny”, choć w Piśmie św. nie ma na ten temat żadnych informacji, a dogmat o wniebowzięciu oparty wywodzi się z tradycji Kościoła. 
Ostatnia wzmianka o Matce Bożej zawarta jest w „Dziejach Apostolskich”. Pokazuje Ją trwającą z uczniami na modlitwie w Wieczerniku i oczekującą na Ducha Św. Według Tradycji „Wniebowzięcie Maryi” odbyło się w 48 r. po Chrystusie, w piętnaście lat po „Wniebowstąpieniu”. Apostołowie zebrali się w Jerozolimie, by być w przy Maryi w jej ostatnich chwilach. W momencie Jej zaśnięcia widzieli śpiewające chóry anielskie. Ciało  złożyli w grobowcu w Ogrodzie Getsemani. Nie było z nimi apostoła Tomasza, który po powrocie z ewangelizacji Indii pojawił się po trzech dniach. Na jego prośbę otworzono grób, ale ciała tam nie znaleziono, tylko prześcieradło w które było owinięte. W powietrzu unosił się  zapach kwiatów.  Wszyscy zrozumieli, że Jezus zabrał swoją matkę prosto do nieba z ciałem. 

Uroczystość Wniebowzięcia w Polsce obchodzona była już od V wieku. O tajemnicy Wniebowzięcia pisali Ojcowie Wschodu. Św. Jan Damasceński w VIII wieku wspominał, żyjącą w V wieku cesarzową Pulcherię, która wybudowała kościół ku czci Matki Bożej w Konstantynopolu i prosiła w liście skierowanym do biskupa Jerozolimy Juwenalisa o relikwie Matki Bożej. Juwenalis odpisał jej na to, że relikwii takich nie ma, gdyż ciało Maryi zostało wzięte do nieba:

jak to wiemy ze starożytnego i bardzo pewnego podania. 

Niezaprzeczalnym faktem jest, że przez tyle wieków nikt dotąd nie twierdził, że posiada relikwie Matki Bożej, albo wie, gdzie znajduje się jej grób. 

Skoro w Piśmie św. nie znajdujemy informacji o dalszym losie i śmierci Maryi, czy wierzyć apokryficznym opowiadaniom?  Już dekret papieża Gelazego z 495 r. wzywał do daleko posuniętej wstrzemięźliwości w czytaniu apokryfów o wniebowzięciu i postulował zdrowy rozsądek. Być może apokryfy zawierają jakieś okruchy prawdy historycznej, ale tego nie potrafimy rozstrzygnąć. Pokazują  natomiast, jak chrześcijanie kiedyś wyobrażali sobie wniebowzięcie Maryi.
Według apokryfu przypisywanego Józefowi z Arymatei, gdy apostoł Tomasz, który nie był na pogrzebie zbliżał się do Góry Oliwnej, zobaczył, jak aniołowie niosą ciało Maryi do Nieba. Zaczął więc wołać:

O święta Matko, Matko błogosławiona, Matko niepokalana, jeśli już doznałem tej łaski, że cię teraz widzę, gdy dążysz do Nieba, uraduj sługę twego dzięki twemu wielkiemu miłosierdziu.

Przepaska, którą apostołowie owinęli ciało Maryi, spadła z nieba, aby Tomasz mógł ją sobie zachować na pamiątkę. Po przybyciu do Wieczernika Tomasz wysłuchał opowieści pozostałych apostołów o śmierci i pogrzebie Matki Bożej. Powiedział, że Jej ciała już nie ma w grobie, bo zostało zabrane do nieba. Zdenerwowani Apostołowie zaczęli mu wypominać grzech niewiary w zmartwychwstanie Jezusa, zarzucając, że teraz też nie wierzy. Tomasz jednak domagał się, aby poszli do grobu i sami sprawdzili. Grób okazał się pusty. Gdy Tomasz pokazał płótno, które spadło, kiedy  aniołowie nieśli ciało Maryi w stronę Nieba, apostołowie uwierzyli, że wniebowzięcie, o którym mówi Tomasz jest faktem. 
Przepaskę Maryi, jako relikwię i pamiątkę z wniebowzięcia przechowuje katedra pw. św. Szczepana w Prato w kaplicy o nazwie Del Sacro Cingolo w Toskanii. 

Pięknie opisuje śmierć i wniebowzięcie Maryi niemiecka mistyczka i wizjonerka żyjąca  na przełomie XVIII i XI wieku Anna Katarzyna Emmerich. 
Zgodnie z jej wizją Matka Boża żyła jeszcze długie lata po Wniebowstąpieniu Chrystusa. Gdy się zbliżyła chwila Jej zaśnię­cia, z różnych krajów przybyli apostołowie do Matki Bożej. Aniołowie dali im znać o zbliżającym się jej zaśnięciu. Gdy Matka Boża zeszła z tego świata, Apostołowie złożyli jej ciało do grobu. Wkrótce potem unio­sło się z grobu ku niebu cudowne światło i słychać było niebiańskie śpiewy. Apostoł Tomasz nie był przy tym. Gdy przyszedł na jego prośbę  apostołowie otworzyli grób. Był pusty. A na podłodze leżało nie rozwinięte grobowe prześcieradło. Ciała Maryi nie było. Zrozumieli, co oznaczyło jasne światło i anielskie śpiewy. Przekonani byli, że Pan Jezus swą Matkę wziął do nieba. Według opowiadania Katarzyny Emmerich Maryja umarła w sierpniu  roku 48, w sześćdziesiątym czwartym  roku życia.

Wiara ta znalazła swoje odzwierciedlenie obrazach i rzeźbach w których apostołowie patrzą na unoszącą się Bogurodzicę. Bardzo często malarze na swoich obrazach przedstawiają Maryję uniesioną między niebem a ziemią - lekko tylko stopami dotykającą ziemi. To wspaniałe zobrazowanie teologii maryjnej: Matka Boga jest człowiekiem, ale w swym niezwykłym uprzywilejowaniu stanęła między niebem a ziemią. Maryja zajmuje miejsce zaraz po Chrystusie i otwiera długi pochód tych, którzy zmartwychwstaną kiedyś do życia wiecznego. 
Prawda teologiczna o Wniebowzięciu Najświętszej Marii Panny została oficjalnie zdefiniowana jako dogmat w 1950 r. przez  papieża Piusa XII. 

Na chwałę Boga, ku czci Błogosławionej Matki, ku radości całego Kościoła, ogłaszamy jako dogmat, prawdę, że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do nieba”. A w uzasadnieniu – przywołując myśl św. Jana Chryzostoma – Pius XII napisał, że: „nie chciał Bóg, aby ciało tej, która nosiła Dawcę Życia doznało skażenia w grobie.


Oznacza to, że Matka Jezusa bezpośrednio po zakończeniu swojego ziemskiego życia dostąpiła radości oglądania Trójcy Świętej, do której zbliżyła się najbardziej ze wszystkich ludzi. 

Pięknie o tej tajemnicy napisał poeta ks. Jan Twardowski w wierszu „Wniebowzięcie”: 

Nikt nie biegał do Ciebie z lekarstwem po schodach
lampy nie przymrużono żeby nie raziła
nikt nie widział jak ręka Twa od łokcia blednie 
nie śmierć ale miłość całą Cię zabrała

Papież Jan Paweł II zastanawiał się, czy niezwykłe miejsce Maryi w Bożych planach sprawiło, że nie zaznała śmierci w ogóle i została wzięta do nieba wcześniej, czy też przeszła przez śmierć i zaznała jakby zmartwychwstania ciała, czyli tego, co nas wszystkich czeka. Doszedł do wniosku, że Maryja przeszła przez śmierć. Skoro bowiem i Chrystus: Bóg i człowiek, przez nią przeszedł, to i Jego Matka przeszła zapewne tę drogę. W ten sposób Maryja wytyczyła nam szlak, bo i my wszyscy przejdziemy przez śmierć i pójdziemy do nieba, a na końcu świata staniemy się uczestnikami zmartwychwstania ciał. Jan Paweł II w Encyklice „Redemptoris Mater” napisał: 

Maryja  sama w pełni zbawiona i wyniesiona do nieba, nie tylko poprzedza Kościół pielgrzymujący, ale go nieustannie wspiera na drodze ku ostatniej pełni królestwa, kiedy Bóg będzie wszystkim we wszystkich.

W polskiej tradycji dzisiejsze święto mazywane jest również świętem Matki Bożej Zielnej. Na pamiątkę tradycji, która mówi, że Apostołowie zamiast ciała Maryi znaleźli kwiaty - poświęca się kwiaty, zioła i kłosy zbóż. A rolnicy  dziękują Bogu za plony ziemi, które udało im się zebrać. 

Św. Bernard, wielki maryjny czciciel wołał w modlitwie do Wniebowziętej: 

Prosimy Cię, o Błogosławiona, ze względu na łaskę, jaką znalazłaś, ze względu na przywileje, na jakie zasłużyłaś, ze względu na Miłosierdzie, które zrodziłaś, spraw, aby Ten, który za Twoim pośrednictwem raczył stać się uczestnikiem naszej nędzy i słabości, dzięki Twojej modlitwie uczynił nas uczestnikami swoich łask, swojego błogosławieństwa i wiecznej chwały.

  Lidia Lasota
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
 
REKLAMA

Redakcja

tel: 54 235 52 61

kontakt@kalendarzrolnikow.pl

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione