KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Anwil Grupa Orlen
Partner serwisu Polski Cukier
8 maja 2020

"Poznaj nasze KGW" Łapianki na obcasach

"Poznaj nasze KGW" tym razem mówią nam dziewczyny z Podlasia. Młode, nowoczesne, kreatywne, pełne zapału do pracy - takie właśnie są "Łapianki na obcasach". Musicie poznać te przesympatyczne Panie, które każdego dnia udowadniają, że współpraca i zgrany zespół to podstawa. 

A zaczęło się tak...

Jako sąsiadkom „z wioski”, w pewnym momencie przestały nam wystarczać spotkania „na kawę i ploteczki”. W życiu jak w teatrze - gramy role żon, matek, gospodyń, pracujemy na etacie - szukałyśmy „powodu” do wyjścia z domu - takiego, który pozwoli nam zrobić coś dla siebie i innych, a przy okazji “realizować się” na innej płaszczyźnie. Zaczęłyśmy snuć plany o „sformalizowaniu” naszej grupy. Można powiedzieć, że pomysł zrodził się w głowach żon strażaków ochotników. Mimo dzielnej pomocy i wsparcia jaką im okazywałyśmy w codziennych działaniach na rzecz lokalnej społeczności, czułyśmy, że znajdujemy się w ich cieniu ;) - opowiada przewodnicząca KGW Pani Marta Łapińska.

Kobiety gospodarne i wyjątkowe

„Skrzyknęłyśmy się” i na początku 2019 roku formalnie zawiązałyśmy oficjalną, dobrowolną, społeczną organizację mieszkańców wsi . Odtąd stałyśmy się KOBIETAMI jeszcze bardziej GOSPODARNYMI i jeszcze bardziej WYJĄTKOWYMI - Kołem Gospodyń Wiejskich „Łapianka na obcasach”. Nazwa nie jest przypadkowa ;) Łapianki, ponieważ czujemy się tu silnie “zakorzenione”, a obcasy dlatego, że kojarzą nam się z kobiecością, pewnością siebie i niezależnością - mówi Pani Marta. 
 
Koło swoje działania prowadzi nie tylko na terenie miejscowości siedziby (Łapy Dębowina, gmina Łapy, woj. podlaskie), ale również poza nią - na terenie innych sołectw gminy Łapy.
 
Zrzeszamy na obecną chwilę ponad ponad 30 członków z różnych miejscowości. W ramach naszych inicjatyw "wciągamy" do współpracy przyjaciół, sąsiadów, znajomych. Znaczne grono członków to mieszkańcy sąsiedniej wsi - Łapy Szołajdy. Bardzo nas cieszy ten fakt, gdyż poprzednie pokolenia żyły trochę jak „Kargul z Pawlakiem”, a nam młodym udało się te waśnie załagodzić i dzielnie brniemy „w wioskowym sąsiedztwie” do wspólnie wyznaczonych celów. Nawet centrum aktywności społecznej skupia się „na miedzy” (skatepark, boisko, WDK, strażnica OSP) - informują Łapianki. 
 
Współdziałamy także z innymi organizacjami, m. in. Ochotniczą Strażą Pożarną Łapy Dębowina, która przyjęła nas pod swój dach, Domem Kultury w Łapach, który przyjaźnie traktuje nasze działania, Wiejskim Domem Kultury Łapy Szołajdy, wraz z którym realizujemy nasze inicjatywy oraz Radami Sołeckimi, które łączą organizację z mieszkańcami - dodaje przewodnicząca KGW.

Bo liczy się współpraca

Staramy się na co dzień aktywnie działać na rzecz lokalnego środowiska. Wymieniamy się doświadczeniami, sąsiadów zachęcamy do aktywności. Do naszych celów należą m. in. inicjowanie działań na rzecz odnowy wsi, integracja społeczności, podtrzymywanie obyczajów, zachowanie pamiątek po wcześniejszych pokoleniach. Dzieci i młodzież próbujemy wychować w duchu poszanowania tradycyjnych wartości. Dążymy do poprawy warunków życia na wsi. Służymy pomocą. Podejmujemy działania na rzecz zabezpieczenia socjalnego mieszkańców wsi oraz współuczestniczymy w rozpoznawaniu i zaspokajaniu ich potrzeb (także w trudnych sytuacjach życiowych) - mówi Pani Marta.

Warsztaty, imprezy, konkursy i sukcesy

Łapianki na obcasach są tak aktywne i pomysłowe, że moglibyśmy godzinami rozmawiać o ich inicjatywach oraz osiągnięciach. O tych najważniejszych opowiedziała nam Pani Marta - przewodnicząca koła.  

Dzięki wsparciu, które udało nam się uzyskać w ubiegłym roku w ramach konkursu na rozwój instytucjonalny Młodych Organizacji Pozarządowych doposażyliśmy nasze KGW i nadal poszerzamy swą działalność. Mimo oficjalnie niewielkiego stażu, to na swym koncie mamy już różnego typu działania. Dzięki środkom pozyskanym w ramach dotacji, grantów i darowizn inicjujemy wydarzenia mającą na celu zintegrowanie społeczności. Wspomnieliśmy tradycje i obrzędy ślubne pradziadów, przeprowadziliśmy warsztaty meblarskie, pomogliśmy zagospodarować placyk przy strażnicy. W ramach innej dotacji zasadziliśmy w miejscowości naszej siedziby - Łapach Dębowinie - aleję dębów. Zorganizowaliśmy przy przydrożnym krzyżu "nabożeństwo majowe" z udziałem scholi. Latem pomogliśmy w organizacji dnia dziecka oraz pikniku seniora. Jesienią przy udziale strażaków przenieśliśmy i utworzyliśmy nowe podstawy gniazdowe dla bocianów. Koniec 2019 roku minął nam na akcji ruch i zdrowie, gdzie nie zapomnieliśmy o naszych milusińskich. W marcu wspólnie z WDK urządziliśmy huczny dzień kobiet dla mieszkanek naszych wsi, połączony ze świętowaniem pierwszych urodzin naszego KGW. Staramy się cyklicznie uatrakcyjniać zajęcia dla dzieci w Wiejskim Domu Kultury. Bierzemy udział w imprezach charytatywnych. Dużym wyróżnieniem było dla nas 2 miejsce w powiecie białostockim w plebiscycie „Mistrzowie Agro 2019” . 
 
 

Jest ustawa! My działamy!

To właśnie w odpowiedzi na ogłoszoną pod koniec 2019 roku ustawę o KGW oraz po otrzymaniu zaproszenia od prezesa Zarządu Głównego OSP Waldemara Pawlaka, zdecydowałyśmy się uformować jako Koło Gospodyń.  W momencie gdy odczułyśmy wewnętrzną mobilizację do zawiązania oficjalnej organizacji, ustawa o KGW „spadła nam jak z nieba”. Od razu wiedziałyśmy, że „tędy droga”. Szybciutka modyfikacja statutu wzorcowego pod nasze potrzeby, wniosek o wpis do rejestru prowadzonego przez ARiMR uwieńczony pozytywną decyzja. Następnie NIP, REGON, konto bankowe i formalności związane z uproszczoną ewidencją księgową, ponowny wniosek do ARiMR o dokonanie aktualizacji w rejestrze o nadane numery. Większość z tych formalności udało nam się dopełnić drogą elektroniczną i pocztową. Na każdym etapie spotykaliśmy się z uprzejmością urzędników. To chyba trochę dzięki naszej nazwie - przyznaje dziś z uśmiechem Pani Marta. 
 
Rejestracja w ARiMR pozwoliła nam nabyć własną tożsamość oraz otworzyła drogę do możliwości ubiegania się o przeróżne dotacje - nie tylko tę „ustawową”. Przez rok działalności obserwowałyśmy jak przed kołami wpisanymi do tegoż rejestru otwierają się furtki we wszystkich większych i mniejszych konkursach dotacyjnych na poszczególnych szczeblach. Dobry pomysł, mobilizacja i naprawdę można osiągnąć wiele. Na początku naszej drogi przypadkowo udało nam się trafić pod skrzydła podlaskiej fundacji wspierającej działalność głównie młodych organizacji pozarządowych i uczyć się od najlepszych. Najtrudniejszy był pierwszy wniosek, później uczyliśmy się na własnych błędach, co pozwala poszerzać perspektywy w kolejnych konkursach. Nie bez znaczenia jest też profesjonalny, ale i „ludzki” opiekun nad kołem w jednostce terenowej ARiMR. Mamy tam kobietę „z powołaniem” - zachwalają Łapianki. 

Ile kobiet, tyle talentów

Nadal spotykamy się na „kawę i plotki”, ale spektrum tematów jakie podejmujemy po zarejestrowaniu naszej działalności znacznie się zwiększyło. Mamy przecież teraz do omówienia także „służbowe” tematy - opowiadaja Pani Marta. - Każda z nas zawodowo zajmuje się czymś innym, ma inne zainteresowania i talenty. Wśród nas są świetne kucharki, dziewczyny, które pracują z dziećmi, animatorka kultury, florystka, księgowa. Wszystkie to przede wszystkim świetne społeczniczki. Ta różnorodność nie dzieli, a pozwala kompleksowo uzupełniać zespół w działaniach statutowych. Nie mamy ścisłego grafiku spotkań, choć szczerze mówiąc  myślimy o tym z nadzieją, że wprowadzi to ład, porządek i mobilizację - śmiejemy się podczas rozmów. Nie chcemy jednak wprowadzać reżimu do naszej organizacji, bo wiemy, że może to przynieść szybkie wypalenie i zdecydowanie odwrotny skutek. Znamy się od lat, wiemy, że prócz działalności społecznej każda ma swoje prywatne, domowe, zawodowe i rodzinne obowiązki. Spotykamy się z dobrej woli, a w inicjatywach członkowie biorą udział wtedy, gdy indywidualnie mają na to chęć. Przy okazji swoim wizerunkiem i działaniami jakie podejmujemy chcemy obalić mity krążące na temat KGW, że są to wyłącznie gotujące starsze panie w ludowych strojach.

KGW Łapianki - to dziś już "dobra marka"

Początkowo odnosiłyśmy wrażenie, że mieszkańcy trochę „się nam przyglądają”. Mimo narzekań społeczeństwa, że we wsi „nic się nie dzieje”, jak już zaczęło się dziać, to nie odczuliśmy od razu większego zainteresowania. Jedna, druga inicjatywa i mieszkańcy „zaczęli do nas wychodzić”. To chyba troszkę na zasadzie budowania wizerunku i osiągania społecznego zaufania. Staramy się wyłapywać potrzeby lokalnej społeczności i odpowiadać na nie. W dobie zagrożenia koronawirusem jak większość kół zmobilizowałyśmy się do szycia masek: dla mieszkańców i medyków. Z każdym kolejnym działaniem zdobywamy coraz więcej sympatyków i dochodzą do nas głosy uznania. Jak już coś robimy, staramy się robić to najlepiej jak potrafimy. To buduje markę i poziom postrzegania nas jako organizacji - przyznają członkinie koła. 
 
Nie bez znaczenia jest również przychylność władz i przedstawicieli kultury– to takie „ojcowskie skrzydła” i motor do działania. Dużą rolę w działalności nowoczesnego KGW stanowią socjal media - są wspaniałym kanałem do kontaktu, miejscem, gdzie można pochwalić się swoimi działaniami, swego rodzaju nowoczesną kroniką, ale też źródłem pomysłów. KGW kibicują i inspirują się nawzajem, co wprawdzie podnosi poprzeczkę, ale przecież wszystkim nam zależy na pozytywnym odbiorze w społecznościach, na rzecz których działamy. Prawie 1000 fanów na profilu zobowiązuje. Oczywiście zapraszamy do obserwowania https://www.facebook.com/lapiankanaobcasach/

Przed nami dużo pracy

Na pewno będzie różnorodnie. Przed nami realizacja kilku zadań projektowych, na które udało nam się pozyskać środki w konkursach. Największym wyzwaniem będzie organizacja „Klubu kobiet”. Dążymy do utworzenia kobiecego azylu, miejsca gdzie każda dziewczyna będzie mogła zrelaksować się i naładować akumulatory, schronić w kryzysie, przyjść na spotkanie z psychologiem, prawnikiem, masażystą, wypić kawę, "pobyczyć się". To feministyczne działania, dzięki którym dziewczyny poczują się dowartościowane, dostaną wsparcie i kopa do działania. Dzięki darowiźnie od naszego banku przeprowadzimy cykl spotkań i warsztatów - w planie jest również kolejna sesja foto - tym razem w stylu eco. W ramach „Podlaskie lokalnie” będziemy organizować miniczytelnię w Wiejskim Domu Kultury oraz promować czytelnictwo w naszej gminie. Choć staż mamy niewielki, będziemy pełnić rolę patrona dla grupy nieformalnej, która przeprowadzi wakacyjne, wiejskie warsztaty wokalne w duchu folk. W planie mamy też wspólny wyjazd studyjny z mieszkańcami, budowanie kolejnych bocianich gniazd i nowe urządzenie na placu zabaw. Jakie? Niech na razie pozostanie to niespodzianką dla najmłodszych - uwielbiamy tę radość na ich twarzach). Te trzy ostatnie działania zrealizujemy w ramach programu „Moje miejsce na ziemi”. Ponadto mamy złożone wnioski o kolejne dotacje. Nie ogłoszono jeszcze wyników, więc by nie zapeszać nie zdradzimy na razie szczegółów - informuje Pani Marta. - Aha zapomniałyśmy jeszcze o naszym pomyśle na budżet obywatelski, który uzyskał aprobatę mieszkańców gminy. Jest na etapie realizacji i z niecierpliwością oczekujemy montażu trampolin ziemnych i zestawu parkour na placu przy strażnicy. Nadal pragniemy rozwijać się i jednoczyć. Mamy nadzieje, że za dziesięciolecia nasze prawnuki będą z dumą przeglądać kroniki naszej działalności, zapisanej na kartach historii - dodaje przewodnicząca Łapianek. 

Po nasze przepisy zapraszamy na Cook Pad

Jak wspomniałyśmy obalamy mity o wyłącznie gotujących KGW, więc nie będziemy się w tym miejscu dzielić przepisami, ale że każda babeczka gotować umieć powinna, to oczywiście nie byłybyśmy sobą gdybyśmy Was czymś nie zaskoczyły. Zapraszamy więc do śledzenia naszego profilu na Cook Pad  https://cookpad.com/pl/uzytkownicy/20348343, gdzie od kilkunastu tygodniu uczestniczymy w wyzwaniu polegającym na umieszczaniu conajmniej jednego przepisu tygodniowo przygotowywanego przez członków naszego koła bądź naszych przyjaciół. Jeśli uda nam się dotrwać do końca, nagrodą będzie wydanie ich w formie książki kucharskiej.
 
Drogie Łapianki! Życzymy Wam realizacji wszystkich Waszych planów, niekończących się źródeł inspiracji i.... mamy nadzieję, do szybkiego zobaczenia! 
 
kontakt1.jpg Redakcja KalendarzRolnikow.pl
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
REKLAMA

Redakcja

tel: 54 235 52 61

kontakt@kalendarzrolnikow.pl

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione