KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Województwo Podlaskie
Partner serwisu Anwil Grupa Orlen
Partner serwisu Polski Cukier
28 stycznia 2020

Z gromnicą na drugą stronę życia... Święto Matki Boskiej Gromnicznej

2 dzień lutego w tradycji polskiej obchodzony jest także jako święto Matki Boskiej Gromnicznej. W dawnych czasach, gdy nie znano jeszcze „odgromników” burza z piorunami i błyskawicami stanowiła poważne zagrożenie dla krytych strzechą, wiejskich chat. Wtedy w oknach stawiano gromnicę, która swoją nazwę zawdzięcza wierze ludu, że jej światło uchroni dom przed gromami. Od średniowiecza zaś w całej Europie upowszechnił się zwyczaj wkładania gromnicy do ręki konającego, by Matka Boża przeprowadziła go do wieczności. 

Z zapaloną gromnicą wychodzono naprzeciw kapłanowi, niosącemu do chorego Wiatyk. Panowało także przekonanie, że: „Od gromnic wilcy stadem odchodzą". Obraz przedwojennego malarza Piotra Stachiewicza z cyklu „Legendy o Matce Boskiej”, przedstawia Matkę Bożą Gromniczną. Mglista postać Maryi, w ciemnościach nocy, w zimowej scenerii stoi z gromnicą, która świeci jasnym światłem i powstrzymuje watahę zgłodniałych wilków, które kiedyś były poważnym zagrożeniem dla mieszkańców wsi. Obraz Stachiewicza, kopiowany i sprzedawany w sklepach i na odpustach, stał się chyba najbardziej znanym wizerunkiem Matki Boskiej Gromnicznej. 

Ludowy poeta pisał: 

„Gdy życie nasze dobiegnie do końca, 
Gdy Bóg ostatnie godziny policzy, 
Niech nam zaświeci, jak promienie słońca, 
Światło gromnicy...”

Śmierć jest w naszej kulturze tematem tabu. Zamykamy ją szczelnie za murami szpitali, hospicjów i cmentarzy. Dlatego ludzie często umierają nieprzygotowani. Katechizm Kościoła Katolickiego wyjaśnia, że śmierć jest odłączeniem duszy od ciała. Jest to przejście ludzkiego nieśmiertelnego „ja” do nowej formy istnienia. Z chwilą śmierci zanikają w ciele wszystkie przejawy życiowe. Ale nie zanikają one w samej duchowej duszy, która nie traci po śmierci ciała takich swoich cech jak: rozumność, zdolność do miłości lub nienawiści, możliwość ponownego połączenia się z ciałem w dniu zmartwychwstania, co dokona się w dniu ostatecznym. Tak więc życie człowieka nie kończy się w momencie śmierci. Człowiek umiera jedynie dla otoczenia, które nie może już z nim rozmawiać, słyszeć go ani dostrzegać jego nowej formy życia. Duchowe „ja” człowieka nie przestaje istnieć. Nadal żyje, chociaż – ze względu na brak ciała – inaczej niż wtedy, gdy było z nim złączone. Pan Jezus wyraźnie powiedział:

„Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle”. (Mt. 10, 28)

Matka Boża jest patronką całego życia człowieka i prowadzi go do zbawienia, dlatego przy konającym zapala się gromnicę, by miał przed oczami „światłość wiekuistą” oraz w ostatniej chwili życia wzywał Maryję - Patronkę dobrej śmierci. 

O swoją, dobrą śmierć możemy zadbać sami, zapisując się do Stowarzyszenie Matki Bożej, Patronki Dobrej Śmierci, nazywanego także Apostolstwem Dobrej Śmierci, które ma przygotować do godnego, chrześcijańskiego umierania. 
Istnieją 3 stopnie przynależności do stowarzyszenia: 
- wpis do Księgi Stowarzyszenia, co jest równoznaczne z oddaniem się pod opiekę Matki Bożej, Patronki Dobrej Śmierci, a także zobowiązanie się do odmawiania rano i wieczorem 3 razy „Zdrowaś Maryjo” z dodaniem na końcu: „Matko Boża, Patronko Dobrej Śmierci - módl się za nami, św. Józefie - módl się za nami”.
Trzeci i ostatni stopień to praktyki dwóch wcześniejszych, a także:
– codzienny, wieczorny rachunek sumienia,
– przynajmniej jedna w miesiącu spowiedź i komunia św. 
– co najmniej raz w miesiącu refleksja nad godnym przygotowaniem się do śmierci.

Gdy powierzymy swoją śmierć Maryi, na pewno w ostatnich chwilach życia przyjdzie nam Ona z pomocą. Warto też zaopatrzyć się w gromnicę, czyli świecę wykonaną z wosku pszczelego i poświęcić ją w dzień Matki Bożej Gromnicznej.  

Zwyczaj uroczystego święcenia gromnic miał swój początek już w IX wieku . Najczęściej gospodyni, zabierała  ozdobioną wstążkami i kwiatami – gromnicę, by ją poświęcić. Po powrocie z kościoła, gospodarz z gromnicą w ręku, obchodził całe gospodarstwo. Kreślił płomieniem znak krzyża na drzwiach, oknach, a potem przyklękał na każdym progu. Szedł do obory i chlewika, aby pobłogosławić świecą bydło i trzodę. Następnie kładziono ją na honorowym miejscu, jakim był tzw. „święty róg izby”, obok obrazu Matki Bożej. 

Płomień gromnicy symbolizuje Jezusa - „światło na oświecenie pogan”. Święto Ofiarowania Pańskiego w VI wieku, do liturgii wprowadził, papież Sergiusz I, a na jego obchody ustanowił 2 dzień lutego. Procesja z zapalonymi świecami była znana w Rzymie już w V wieku. 

W świetle Prawa Mojżeszowego matka potrzebowała 40 dni na oczyszczenie. Dopiero po upływie tego czasu mogła przyjść z dzieckiem do świątyni.  Na przełomie X i XI wieku zaczęto podkreślać właśnie ten aspekt święta - Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny. 

W Ewangelii św. Łukasza czytamy: "Gdy upłynęły dni ich oczyszczenia, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu” . Wcześniej nazywane było „Świętem Spotkania”, gdyż było to pierwsze spotkania Jezusa z jego ludem, w osobach dwojga starców Symeona i Anny. Zmiana nazwy „Święto Spotkania” na „Oczyszczenie Najświętszej Maryi Panny” nadała mu charakter maryjny. Dopiero postanowienia Soboru Watykańskiego II, który zwołał papież Jan XXIII  w 1962 r., a zakończył Paweł VI w 1965 r., przywróciły temu świętu pierwotne znaczenie.  Zasadnicza zmiana to ta, że dzień 2 lutego nie jest świętem maryjnym, ale świętem Pańskim. Od 1969 r. obowiązuje nazwa z nowego kalendarza liturgicznego – święto Ofiarowania Pańskiego. 

Ofiarowanie nie oznaczało przeznaczenia chłopca do stanu kapłańskiego. Było to symboliczne  poświęcenia dziecka Bogu. Bóg je przyjmował, a rodzice przynosili ofiarę. Józef i Maryja  złożyli parę synogarlic, czyli dzikich gołębi, co wskazuje na niski stopień zamożności rodziny. Gdyby byli bogatsi, przynieśliby jednorocznego baranka albo gołębie. 

Módlmy się dzisiaj w święto Matki Boskiej Gromnicznej – Patronki dobrej śmierci: 

Ucieczko grzesznych i Patronko dobrej śmierci, bądź z nami w godzinie naszego konania, wyjednaj nam żal doskonały, szczerą skruchę, odpuszczenie naszych grzechów i godne przyjęcie świętego wiatyku, umocnienie sakramentem chorych, abyśmy z ufnością mogli stanąć przed sprawiedliwym, ale i miłosiernym Sędzią, naszym Bogiem i Zbawicielem Amen.

 

kontakt1.jpg Lidia Lasota
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
REKLAMA

Redakcja

tel: 54 235 52 61

kontakt@kalendarzrolnikow.pl

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione