KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?
13 stycznia 2020

Kim był św. biskup Józef Sebastian Pelczar?

Było to w Krośnie, pewnego, mroźnego, styczniowego dnia 2001 r. 17-letnią Justynę Zych potrącił na przejściu dla pieszych, jadący z dużą prędkością bus i wlókł przez kilkanaście metrów. Jej stan był krytyczny. Lekarze twierdzili, że umrze jeszcze tego samego dnia. Matka dziewczyny wróciła ze szpitala w Krośnie do wsi Korczyna, gdzie mieszkali, by w kościele parafialnym modlić się w intencji ocalenia życia córki, za wstawiennictwem pochodzącego stąd - bł. bp. Józefa Sebastiana Pelczara... 

Lekarze byli zdziwieni, bo stan zdrowia Justyny, przywiezionej do szpitala w agonii, poprawiał się z godziny na godzinę. Nie mieli wątpliwości: zdarzyło się coś niewytłumaczalnego medycznie. Kościół uznał ten cud za podstawę do kanonizacji bł. bp. Pelczara. Wszystko, co było przełomem po wypadku działo się zawsze 28 dnia miesiąca. 28 Justyna odzyskała przytomność, następnego 28 zaczęła chodzić, potem mówić itd. 28 marca - to dzień śmierci biskupa.  

Józef Sebastian Pelczar ur. się 17.01.1842 r. Matka przed jego narodzeniem pielgrzymowała do Leżajska, ofiarując go Matce Bożej Pocieszenia. Na początku nic nie zapowiadało, że mały Józio zostanie kapłanem. Był żywym dzieckiem i wszędzie było go pełno: w wielkim gospodarstwie ojca, w sadzie i w ogrodzie. Przyglądał się wyrobowi krochmalu, mydła i płótna. Uczestniczył w transakcjach handlowych, bo jego tata był dosyć zamożnym rolnikiem. Sam w swojej „Autobiografii” napisał później:

Wyszedłem z domu, w którym twarda praca codziennym była gościem.

Z siłą magnesu przyciągała go biblioteka ojca, bogata w książki historyczne. Jego dzieciństwo upływało w atmosferze patriotyczno-religijnej. Może dlatego szybko zaczął dojrzewać duchowo i już jako 10-latek postanowił zostać księdzem i profesorem historii. W wieku 6 lat Józef rozpoczął edukację w szkole parafialnej w Korczynie. Materiał 3 klas opanował w 2 lata, dlatego w 1850 r. rodzice wysłali go do Rzeszowa, gdzie kontynuował naukę w 4-letniej szkole głównej i wkrótce został najlepszym uczniem. Świetne wyniki osiągał również w rzeszowskim gimnazjum. Tam właśnie, zwierzył się kiedyś katechecie ks. Feliksowi Dymnickiemu, że pragnie zostać wielkim człowiekiem. 

W 1860 r. uzyskał świadectwo dojrzałości i we wrześniu rozpoczął naukę w Seminarium Duchownym w Przemyślu. Spotkał tam ludzi, którzy mieli duży wpływ na jego formację kapłańską. Jednym z nich był ks. rektor Marcin Skwierczyński oraz ojciec duchowny ks. Ignacy Łobos. W 1863 r. wybuchło Powstanie Styczniowe. Józef z innymi alumnami postanowił wziąć w nim udział. Powstrzymał  ich rektor, argumentując: „Cóż zrobicie w powstaniu, kiedy żaden z was nie miał dotąd karabinu w ręku? Ofiara wasza pójdzie na marne. Tymczasem pracując całe życie po Bożemu, przysłużycie się najlepiej ojczyźnie".  

Po 4 latach studiów Józef Sebastian, po uzyskaniu specjalnej dyspensy, gdyż nie miał ukończonych, wymaganych -  24 lat, przyjął święcenia kapłańskie. Na pierwszą parafię trafił do Sambora. Po roku pracy wysłano go na studia do Rzymu. W krótkim czasie napisał 2 doktoraty: z teologii i z prawa kanonicznego. Pobyt w Rzymie był dla niego niezwykłym doświadczeniem. W wolnych chwilach zwiedzał rzymskie kościoły, katakumby, muzea, groby apostołów i męczenników. Bliskość papieża Piusa IX i jego świątobliwe życie miało duży wpływ na młodego księdza, a także na styl jego dalszej posługi duszpasterskiej.  Ks. Pelczar uczestniczył w nabożeństwach odprawianych przez ojca św. W czasie spotkań z papieżem, przedstawił mu sytuację narodu polskiego pod zaborami. 
 
Po powrocie do kraju trafił do ubogiej parafii Wojutycze, następnie do Sambora, by od 1869 r. pracować w Seminarium Duchownym w Przemyślu jako prefekt, a także wykładowca teologii pastoralnej i prawa kościelnego. Jako profesor zwyczajny najpierw wykładał, a potem został dziekanem Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Jagiellońskiego, prorektorem, a w latach 1882-1883 rektorem uczelni. 

W 1891 r. dzięki inicjatywie ks. prof. Józefa Pelczara powstało Bractwo NMP Królowej Korony Polskiej, przeznaczone do opieki nad młodzieżą pracującą, chorymi i bezrobotnymi. 3 lata później powołał Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego, czyli „siostry sercanki”, których celem było szerzenie kultu Najświętszego Serca Jezusa. Był niezwykle pracowity, systematyczny i roztropny w podejmowaniu ważnych decyzji. Miał doskonałą pamięć. Oszczędny dla siebie, hojnie wspierał wszelkie dobre i inicjatywy.  

W 1899 r.  został biskupem pomocniczym w Diecezji Przemyskiej, a rok później ordynariuszem. Lata jego posługi biskupiej przypadły na bardzo trudne czasy zaborów.  Na terenie diecezji mieszkało ok. miliona katolików rzymskich, 800 tys. katolików obrządku greckiego i ok. 168 tys. Żydów.  Zbudował ponad 100 kościołów i otworzył 11 nowych parafii. Założył Związek Katolicko-Społeczny wspierający proboszczów. Jako prezes Towarzystwa Oświaty Ludowej przyczynił się do uruchomienia 600 czytelni i bibliotek. Promował wykłady oświatowe dla ludu, stworzył 2 szkoły zawodowe dla służących. Z własnych pieniędzy ufundował ochronkę w Jaśliskach. Dokonał reorganizacji szkoły organistowskiej w Przemyślu, oddając ją w opiekę salezjanom. Angażował się w działalność Polskiego Czerwonego Krzyża i jako pierwszego Polaka uhonorowano go tytułem Dozgonnego Członka PCK.

W 1901 r. powołał do życia redakcję miesięcznika „Kronika Diecezji Przemyskiej”. W roku 1902 zorganizował bibliotekę i muzeum diecezjalne, założył Małe Seminarium i odnowił katedrę przemyską. Jako jedyny biskup, mimo zaborów, po 179 latach przerwy - odważył się zwołać 3 synody diecezjalne. 

Nawoływał do przezwyciężania wad, do uczciwej pracy i ofiarności, do zgody narodowej. Jego wkład w krzewienie i podtrzymanie polskości doceniły władze niepodległej Polski, które odznaczyły go w 1923 r. Krzyżem Komandorskim z gwiazdą Orderu Polonia Restituta.
 
Pozostawił po sobie ogromny dorobek pisarski. W trosce o kapłanów i siostry zakonne pisał książki poświęcone duchowości. Odznaczał się szczególnym nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu, do Serca Bożego i Najświętszej Maryi Panny. Dewizą jego życia było zawołanie: „Wszystko dla Najświętszego Serca Jezusowego przez Niepokalane Ręce Najświętszej Maryi Panny”. Mimo licznych zajęć zawsze znajdował czas na modlitwę:  na codzienną godzinę adoracji  Najświętszego  Sakramentu, 2  rozmyślania, półgodzinną  modlitwę dziękczynną, brewiarz i różaniec. Jego kolejni kapelani nie mieli wątpliwości, że biskup jest człowiekiem świętym. 

19 marca 1924 r. bp Pelczar obchodził 25-lecie sakry biskupiej. 2 dni później zachorował na zapalenie płuc. Zmarł 28 marca 1924 r. w kościele podczas odmawiania Litanii do Najświętszego Serca Jezusowego, ze słowami na ustach: „Przyjdź, Panie Jezu. Przyjdź, Zbawienie moje".

Bp Pelczar pracą, pobożnością, miłosierdziem i modlitwą zasłużył sobie na obcowanie ze świętymi. 2 czerwca 1991 r. Jan Paweł II w Rzeszowie beatyfikował Józefa Sebastiana Pelczara, a 18 maja 2003 r., w Rzymie, ogłosił go świętym. 
Sanktuarium św. Józefa Sebastiana Pelczara znajduje się w jego rodzinnej miejscowości, we wsi Korczyna. Relikwie spoczywają w katedrze przemyskiej, w kaplicy Fredrów, a liturgiczne wspomnienie przypada 19 stycznia.

Fot. 1.

kontakt1.jpg Lidia Lasota
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
REKLAMA

Redakcja

tel: 54 235 52 61

kontakt@kalendarzrolnikow.pl

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione
Partnerzy
  • WDR
  • Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie
  • ODR Bratoszewice
  • KOWR
  • MINISTERSTWO ROLNICTWA I ROZWOJU WSI