KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?
6 grudnia 2019

Jak to jest z utylizacją folii w gospodarstwie?

Folia rozkłada się do 200 lat, jej rozpad rozpoczyna się po 50 latach, utylizacja jest bardzo trudna. Korzystne dla środowiska jest wykorzystanie starej folii jako surowca przy produkcji nowej. Do niedawna nie było problemu z recyklingiem folii w gospodarstwach, firmy trudniące się tym chętnie ją skupowały. Niestety, od około dwóch lat przestały odbierać folię, i surowiec ten zaczął zalegać u rolników. Dotyczy to zwłaszcza gospodarstw prowadzących hodowlę bydła, a takie właśnie prowadzi w Kopaninie pod Toruniem Paweł Hasse. 

To jest gospodarstwo rodzinne, prowadzimy je wspólnie z bratem Karolem i rodzicami. W sumie mamy przeszło 200 hektarów i 300 opasów, w tym cielaki, jałówki, krowy, byki. Ziemia tu jest słaba, V, VI klasa, ale mamy ładne widoki – gospodarstwo położone jest pomiędzy Wisłą i Drwęcą, blisko lasu. Osiem hektarów lasu jest naszą własnością. 

Jedziemy na pastwisko zobaczyć bydło, które tam przebywa przez cały rok. Gdy jest zimno, korzysta z wiaty. Po drodze mijamy wyschnięte koryto rzeki. – To Jordan, na tym odcinku niedawno rzeczka wyschła, wcześniej zawsze była tu woda. To pokazuje, że zaczynamy mieć problem z wodą. Żeby ją oszczędzać, naszej ziemi już nie orzemy pługiem – objaśnia pan Paweł.

Krowy z cielakami z zainteresowaniem przyglądają się nam z daleka. Kiedy podchodzimy bliżej, odwracają się i odchodzą. 

To rasa limousine i mieszańce z naszymi krowami. Cielaki do roku chodzą przy matkach, a potem  przechodzą do obory, gdzie są dotuczane do wagi 700–800 kg. Hodowlą opasów zajmował się już mój ojciec. Dziadek z kolei, w latach 60. i 70. też hodował zwierzęta, ale owce. Ja mam przygotowanie teoretyczne do prowadzenia takiego gospodarstwa – po skończeniu technikum mechanizacji rolnictwa w Gronowie, studiowałem rolnictwo na UTP w Bydgoszczy – mówi pan Paweł. W ciągu roku gromadzę około dwóch ton folii i sznurków. Pochodzą one głównie z okrywania pryzm z sianokiszonką i z folii z kartonów. Rolnicy owijający baloty z sianokiszonką mają tego znacznie więcej. Jeszcze półtora roku temu nie było z tymi odpadami problemów, przyjeżdżały prywatne firmy i wszystko brały, i jeszcze parę groszy człowiek za to dostał. Niestety, Chińczycy przestali brać folię i dobre się skończyło. Teraz zmuszony jestem składować folię i czekać na poprawę sytuacji. 

Wychodząc naprzeciw problemom zgłaszanym przez rolników, minister środowiska wraz z ministrem rolnictwa ogłosili wdrożenie priorytetowego programu „Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej”, którego celem jest zbieranie i unieszkodliwianie foliowych opakowań przez gminy. Gminy mają być tylko realizatorami programu, bez konieczności dokładania własnych środków. Najpierw wdrożony został program pilotażowy, obejmujący 7 gmin z dwóch powiatów – ostrołęckiego i ostrowskiego. Efekt programu to ponad 1 150 ton folii i innych odpadów. Na ich utylizację wydano ponad pół miliona złotych – mniej niż się spodziewano. Ponieważ pilotaż wypadł pomyślnie, zdecydowano, że program „Usuwanie folii rolniczych...” zostanie wdrożony na terenie całego kraju.

Rolnicy posiadający odpady foliowe powinni udać się do urzędu gminy i tam pytać o miejsca, w których mogą składać odpady. Od początku września trwa nabór do programu. Gminy powinny złożyć w NFOŚiGW wniosek o środki na utylizację odpadów. Fundusz będzie udzielać dotacji w postaci refundacji nawet do 100% kosztów związanych z transportem oraz odzyskiwaniem lub unieszkodliwianiem odpadów z folii rolniczych, siatki i sznurka do owijania balotów, opakowań po nawozach i typu big bag. Maksymalna kwota dotacji wynosi 500 zł do tony odebranych z gospodarstwa odpadów. Na program przeznaczonych jest 200 mln zł. Nabór wniosków potrwa do 20 grudnia br.

Gospodarstwo Pawła Hasse leży na terenie gminy Lubicz. W urzędzie gminy zapytaliśmy, czy już wyznaczyli miejsce do składowania odpadów porolniczych. W odpowiedzi dowiedzieliśmy się, że przepisy nie nakazują wyznaczenia miejsca do składowania odpadów rolniczych, a jedynie wskazują, że gminy mogą się tym zajmować. Gmina Lubicz podjęłaby to zobowiązanie, gdyby posiadała odpowiedni teren oraz środki na jego zagospodarowanie. Od nowego roku w gminie powstanie Zakład Usług Komunalnych (ZUK), który m.in. przejmie prowadzenie Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów Komunalnych. Włodarze gminy Lubicz nie wykluczają, że w przyszłości to ZUK zajmie się programem „Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej”.

kontakt1.jpg
Piotr Kociorski
Artykuł opracowany we współpracy z Kujawsko-Pomorskim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Minikowie
 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
REKLAMA

Redakcja

tel: 54 235 52 61

kontakt@kalendarzrolnikow.pl

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione
Partnerzy
  • WDR
  • KOWR
  • ODR Bratoszewice
  • Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie
  • MINISTERSTWO ROLNICTWA I ROZWOJU WSI