KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?

Partnerzy portalu

Partner serwisu Anwil Grupa Orlen
Partner serwisu Polski Cukier
8 października 2019

Jak ryzyko obniża plony?

Rozpoczyna się nowy cykl produkcyjny i rolnicy muszą znaleźć odpowiedź na ważne pytania: co siać i pod jaki poziom plonów planować nakłady? Skutkiem rosnącego ryzyka pogodowego i rynkowego może być ograniczanie nakładów, co będzie limitować plony w latach sprzyjających wegetacji.

Ekonomiści przyjmują, że celem rolnika jest wysoki i stabilny dochód. Tu nasuwa się pytanie, jak poziom nakładów na hektar uprawy wpływa na wyniki ekonomiczne?

Jak ustalić nakład maksymalizujący dochód?

Teoria potwierdzona doświadczeniami wielu rolników wskazuje, że zwiększanie nakładów na uprawę, co nazywamy zwiększaniem intensywności produkcji, prowadzi do wzrostu plonów. Ten proces ma jednak swoje granice i po osiągnięciu pewnego poziomu, dalsze zwiększanie nakładów, nie tylko, że nie zwiększa, to wręcz obniża plony. Możemy mówić, że plon jest funkcją nakładu N odchylaną ε przez oddziaływanie wielu pozostałych czynników, w tym pozostających poza kontrolą rolnika (rys. 1).

Rys. 1. Wpływ zwiększania nakładu N (intensyfikacji produkcji) na plony Y

Źródło: Opracowanie własne

A jak w miarę intensyfikacji produkcji zmienia się dochód? Będzie on rósł tak długo, jak długo wartość dodatkowego plonu będzie wyższa od wartości dodanych nakładów. A zatem porównujemy dodatkowy koszt (to iloczyn przyrostu nakładu ΔN i jego ceny CN (ΔN x CN) z wartością przyrostu produkcji (ΔY x CY). Jak długo wartość dodatkowo uzyskanej produkcji będzie wyższa od niezbędnego przyrostu kosztu na jej uzyskanie (ΔY x CY ≥ ΔN x CN) będziemy skłonni ponosić dodatkowe nakłady nawożenia, środków ochrony roślin, pasz itp.

Praktyczniej jest przekształcić wzór do postaci, z której wynika, że granicę wyznacza zrównanie produktywności krańcowej (lewa strona równania – świat technologii) z odwrotnością relacji cen (prawa strona równania – świat rynku):

 

Zilustrujmy to przykładem. Załóżmy, że cena kg czystego składnika N w nawozie azotowym wynosi CN = 3,00 zł, a cena kg rzepaku CY = 1,50 zł, to wówczas graniczna produktywność krańcowa wynosi CN/CY = 3,00/1,50 = 2,00 (możemy dokładać kolejne porcje nakładu tak długo, aż ostatnio dodany kg czystego składnika ΔN wywoła przyrost produkcji ΔY co najmniej o 2,00 kg). Czyli, gdybyśmy w tych warunkach cenowych rozważali zastosowanie dodatkowej dawki 100 kg saletry amonowej 34%, to minimalny przyrost plonu powinien wynieść 68 kg rzepaku. Warto zwrócić uwagę, że rolnik planując wysokość nadkładów nie ma pewności ani co do plonów (ryzyko przyrodnicze powiązane z lewą stroną równania), ani co do relacji cen (ryzyko rynkowe powiązane z prawą stroną równania).

Pewność reakcji uprawy na nakłady

Dla ułatwienia załóżmy jednak, że rolnik wie, jaka będzie reakcja uprawianej rośliny na zwiększanie nakładu na jego konkretnym polu. Jest to bardzo śmiałe założenie, co pokazuje przypadek prognoz USDA w 2012 r. dla plonów kukurydzy w USA: w drugiej połowie czerwca i pierwszej połowie lipca przewidywano rekordowo wysokie plony, a później okazały się one najniższe od 100 lat. Coraz rzadziej prowadzi się też doświadczenia badające wpływ nakładów na plonowanie upraw. Tu wykorzystamy wyniki badania wpływu nawożenia azotem na plony ziarna kukurydzy. Na podstawie wyników 3-letnich doświadczeń dla dwóch odmian kukurydzy oszacowano przeciętną reakcję kukurydzy na zwiększanie nawożenia – dawki azotu zwiększano co 30 kg czystego składnika od 0 do 270 kg, co skutkowało zmiennością plonu w przedziale 68–97 dt/ha. Na tej podstawie wyliczono produktywność krańcową ΔY/ΔN, która w tym przypadku informuje ile dt przyrostu plonu powoduje przyrost nawożenia o kolejny kilogram czystego azotu. Jak widzimy produktywność krańcowa maleje, co obrazuje prosta czerwona linia opadająca w miarę zwiększania nawożenia (rys. 2).

Rys. 2. Średni plon Y ziarna kukurydzy odmiany Junak i Boruta (dt/ha) w zależności od poziomu nawożenia azotem N a nakład maksymalizujący dochód dla dwóch relacji cena azotu/cena kukurydzy (Ra = 3,50/30,00; Rd = 2,50/75,00)

Źródło: Oblicz. własne na podst.: Gołębiewska M., Wróbel E. 2009, Wpływ nawożenia azotem na plonowanie kukurydzy. Biuletyn IHiAR 251, ss. 121–136

 

Rolnik poszukujący poziomu nakładu maksymalizującego dochód, mając wiedzę o reakcji uprawianej rośliny na zwiększanie nakładu, może rozważać różne najbardziej prawdopodobne warianty cen nakładu (CN) i cen produktu (CY). Dla prezentowanego przykładu rozważmy dwa warianty relacji cen (R = CN/CY): Ra = 3,50/30,00 = 0,1166 oraz Rd = 2,50/75,00 = 0,0333. Teraz szukamy zrównania produktywności krańcowej z relacją cen (jest to przecięcie ciągłej czerwonej linii produktywności krańcowej z czarną przerywaną linią relacji cen). Zatem, gdyby wystąpiły relacje Ra to najwyższy dochód uzyskamy stosując 120, a gdy relacje Rd to stosując 210 kg N na hektar. Czyli ile N?! Rozstęp 120–210 kg N jest bardzo duży i nie ma żadnych jednoznacznych przesłanek ułatwiających wybór spodziewanych cen, a globalizacja jeszcze ryzyko zwiększa. Widzimy, że już samo ryzyko cenowe sprawia wiele problemów z wyborem odpowiedniego poziomu nakładu (rys. 2).

Pewność relacji cen

A może łatwiej sobie poradzić z prognozowaniem przyszłych plonów? Teraz dla ułatwienia założymy, że relacje cen są pewne, a zmianie ulegać może plon. Wcześniej przytaczane doświadczenie pokazało też jak różna w poszczególnych latach może być reakcja na nawożenie. Analogiczne jak wyżej obliczenia pozwoliły wskazać dawki N maksymalizujące dochód w poszczególnych latach. Było to odpowiednio 2003 r. – 120 kg N, 2004 r. – 240 kg N i 2005 r. – 90 kg N. Czyli ile N?! Rozstęp 90–240 kg N jest jeszcze większy niż w rozważaniach dotyczących tylko wpływu cen i nie ma żadnych racjonalnych przesłanek prognozowania stanów pogody, a ocieplanie się klimatu jeszcze zwiększa ryzyko. Widzimy, że również samo ryzyko przyrodnicze sprawia wiele problemów z wyborem odpowiedniego poziomu nakładu (rys. 3).

Rys. 3. Średni plon Y ziarna kukurydzy odmiany Junak i Boruta (dt/ha) w zależności od poziomu nawożenia azotem N dla roku 2003, 2004 i 2005 a nakład maksymalizujący dochód dla relacji cena azotu/cena kukurydzy Rc = 3,00/40,00

Źródło: Oblicz. własne na podst.: Gołębiewska M., Wróbel E. 2009, Wpływ nawożenia azotem na plonowanie kukurydzy. Biuletyn IHiAR 251, ss. 121–136

Ryzyko a luka plonów

W praktyce rolnik musi uwzględniać zarówno zmienność przyszłych plonów, jak i relacji cen, co czyni przewidywanie nakładu maksymalizującego dochód niezwykle złożonym. Nie ma też co wmawiać, że rachunek ekonomiczny pozwalający wybrać odpowiednią intensywność produkcji jest łatwy i powszechnie znany. W tej sytuacji rolnicy bazują na swoim (i sąsiadów) doświadczeniu oraz intuicji. Można przypuszczać, że stosowane w praktyce produkcyjnej nakłady są prawie wystarczające dla plonów w latach niekorzystnych, ale okazują się bardzo ograniczającymi plonowanie w latach korzystnych. Dobrze to widać, gdy przedstawimy lukę plonów, tj. stopień zaniżenia plonów w stosunku do możliwości, jako funkcję potencjału plonowania. Z tego wynika, że ryzyko intensywnej produkcji jest wysokie i być może rolnicy ograniczają intensywność, aby zabezpieczyć się przed stratami. Prawdopodobnie jest to sposób rolników na radzenie sobie z ryzykiem. Rolnicy poszukują wydajności, która maksymalizuje dochody i/lub minimalizuje ryzyko (rys. 4).

 

Rys. 4. Względna luka plonów pszenicy ozimej w kujawsko-pomorskim w zależności od potencjału plonowania w latach 2005–2018

Źródło: Oblicz. własne na podst.: [GUS BDL i COBORU PDO 2006–2019].

Czy rolnicy tracą na wyżej opisanym postępowaniu? Na podstawie doświadczeń COBORU PDO dla dwóch poziomów intensywności produkcji (a1 – niższy, a2 – wyższy), przeprowadzono analizę efektywności krańcowej, aby ocenić, czy postawa rolników nie była zbyt pasywna, o wysokiej awersji do ryzyka (tab. 1).

Tab. 1. Wpływ intensyfikacji na przyrost wartości plonów i kosztów pszenicy ozimej dla rejonu III PDO (woj. wielkopolskie i kujawsko-pomorskie) w latach 2005–2017

Rok

Plon

Przyrost

Przyrost wartości zł/ha

 

dt/ha

plonu dt

plonu przy cenie

kosztów

 

a1

a2

a2-a1

70 zł/dt

60 zł/dt

bezpośred.

2005

88,5

99,7

11,2

784

672(+)

 

2006

70,8

78,5

7,7

539

462(-)

 

2007

70,2

80,7

10,5

735

630(=)

 

2008

89,4

97,6

8,2

574

492(-)

 

2009

91,8

105,2

13,4

938

804(+)

 

2010

87,7

105,1

17,4

1218

1044(+)

 

2011

76,4

84,2

7,8

546

468(-)

530-630

2012

72,0

78,8

6,8

476

408(-)

 

2013

80,8

95,3

14,5

1015

870(+)

 

2014

91,1

109,0

17,9

1253

1074(+)

 

2015

108,0

117,1

9,1

637

546(-)

 

2016

83,9

89,8

5,9

413

354(-)

 

2017

94,7

107,6

12,9

903

774(+)

 

 

a1 – przeciętny poziom agrotechniki (intensywności)

a2 – wysoki poziom agrotechniki (intensywności)

Źródło: Oblicz. własne na podst. COBORU PDO 2005–2018.

 

W ocenianym okresie 2005–2017 przyrost wartości plonów przy cenie 60 zł/dt sześć razy przewyższał, a siedem razy był niższy lub zbliżony do przyrostu kosztów bezpośrednich intensyfikacji (tab. 1). Należy się też liczyć z pewnym przyrostem kosztów pośrednich. Wskazuje to, że względy ekonomiczne i stosunek rolników do ryzyka mogą tłumaczyć ograniczanie nakładów, które wprawdzie zwiększają plony, lecz nie zapewniają odpowiedniej nadwyżki ekonomicznej dla producenta. Potwierdza to, że część luki plonów, tj. różnicy między plonami możliwymi (doświadczenia odmianowe) a średnimi plonami osiąganymi w praktyce rolniczej, wyjaśniają relacje cen i względy ekonomiczne (przy cenie 70 zł/dt motywacja do intensyfikacji rośnie). Poprawa relacji cen produktów i środków produkcji oraz rozwój ubezpieczeń w rolnictwie będą sprzyjać zmniejszaniu luki plonów. Rolnicy mogą też obawiać się ryzyka wylegnięcia zboża przy wysokim nawożeniu, co skokowo (0–1) obniża plon i jego jakość oraz cenę.

Podsumowanie

Odpowiedź na pytanie pod jaki poziom plonów planować nakłady nie jest łatwa. Rolnik musi uwzględniać zarówno zmienność przyszłych plonów, jak i relacji cen, co czyni przewidywanie nakładu maksymalizującego dochód niezwykle złożonym. Ponadto, rachunek ekonomiczny pozwalający wypracować decyzję o intensywności produkcji nie jest ani łatwy ani powszechnie znany. Sytuacji nie ułatwia malejąca liczba doświadczeń oceniających wpływ nakładów na plony oraz ciągle skromna liczba stacji agrometeorologicznych, a także brak powszechnego dostępu do programów wspomagających prognozowanie wystąpienia chorób i szkodników, czy też systemów rolnictwa precyzyjnego.

 

kontakt1.jpg
dr inż. Tadeusz Sobczyński
Artykuł opracowany we współpracy z Kujawsko-Pomorskim Ośrodkiem Doradztwa Rolniczego w Minikowie
 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
REKLAMA

Redakcja

tel: 54 235 52 61

kontakt@kalendarzrolnikow.pl

Marketing

tel. 606 948 444

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione