KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?
21 sierpnia 2019

Kiszonki z traw i roślin motylkowatych – ich zalety i zasady przygotowania

Żywienie bydła w większości gospodarstw jest oparte na kiszonkach. Podstawę żywienia stanowi kiszonka z kukurydzy, a jej doskonałym uzupełnieniem w dawkach mogą być kiszonki z roślin motylkowatych i mieszanek motylkowo-trawiastych.

Im więcej składników pokarmowych krowy pobiorą wraz z paszą objętościową, tym mniej dla uzyskania tej samej wydajności, będziemy musieli im podawać pasz treściwych. Dzięki temu nie tylko obniżą się koszty żywienia, zmniejszy się też ryzyko chorób metabolicznych m.in. kwasicy. Warto więc zwrócić szczególną uwagę na prawidłowe przygotowanie tych podstawowych pasz.

Końska kondycja

Rośliny z rodziny motylkowatych (Papilionaceae) są cenione już od starożytności. Rycerze imperium rzymskiego doceniali tę grupę wiedząc, że wpływają one korzystnie na kondycję koni. Spośród roślin motylkowatych, najczęściej uprawianych w Polsce są lucerna siewna (Medicago sativa L.) i koniczyna łąkowa (Triforium Pratense L.). Koniczyna czerwona ma mniejsze wymagania glebowe i jest bardziej odporna na zakwaszenie środowiska, ale wymaga wyższych opadów niż lucerna. Ma również mniejsze wymagania cieplne i lepiej znosi ostre zimy pod warunkiem, że pole jest pokryte śniegiem. W przypadku braku okrywy śniegowej wymarza szybciej niż lucerna. Koniczyna łąkowa jest jednak mniej wierna w plonowaniu i uprawiana w siewie czystym przeważnie jest użytkowana przez rok nie licząc roku siewu, natomiast lucerna może być użytkowana dłużej (najczęściej 3-5 lat). Dodatkowo rośliny motylkowate korzystne oddziałują na strukturę gleby i pozostawiają doskonałe stanowisko dla roślin następczych. Dzięki symbiozie z bakteriami brodawkowymi z grupy Rhizobium, asymilującymi azot z powietrza, rośliny te są w stanie zasymilować ok. 170 kg N/ha/rok.

Wysokobiałkowe

Rośliny motylkowate należą do pasz wysokobiałkowych, a ich białko jest bogate w lizynę, walinę, leucynę i treoninę. Są również cennym źródłem wapnia, fosforu i magnezu oraz witamin z grupy B i karotenu. Warto również wspomnieć o występujących w tych paszach substancje estrogenne, które w małych ilościach mogą korzystnie oddziaływać na wydajność mleczną i poprawiać płodność samic, natomiast w zbyt dużych ilościach pogarszają płodność zwierząt.

Kiszonka z dodatkiem

Zielonki z lucerny i koniczyny należą do roślin trudno zakiszających się ze względu na wysoką pojemność buforową i niską zawartość łatwo rozpuszczalnych cukrów. Dużo lepszą przydatnością do zakiszania charakteryzują się trawy, szczególnie te zaliczane do tzw. słodkich (kostrzewa łąkowa i życice), ze względu na znacznie wyższą ilość łatwo rozpuszczalnych cukrów, a mniejszą białka oraz niższą pojemność buforową. Mimo nienajlepszej przydatności roślin motylkowatych, można przygotować z nich bardzo dobrą kiszonkę, pod warunkiem przestrzegania podstawowych zasad zakiszania i zastosowania dodatków wspomagających ten proces. Zaniedbania przy kiszeniu czy to traw czy roślin motylkowatych zawsze zaowocują niższą wartością pokarmową kiszonek, a nierzadko również gorszą ich jakością. Zasady poprawnego przygotowania kiszonek są powszechnie znane, ale warto je przypomnieć.

Po pierwsze - właściwy termin zbioru

Najwłaściwszym terminem zbioru dla roślin motylkowatych, jest czas pomiędzy pąkowaniem a początkiem kwitnienia, dla traw faza kłoszenia, natomiast w przypadku mieszanek, decydujące jest to, w jakiej fazie znajduje się roślina przewodnia, dominująca w mieszance. Nierzadko chcąc zwiększyć plon suchej masy, rolnicy decydują się opóźnić termin zbioru. Nie jest to jednak dobre rozwiązanie. Wraz ze starzeniem się roślin pogorszeniu ulega skład chemiczny zielonki oraz jej strawność (rys. 1). Należy więc pamiętać o właściwym terminie zbioru, bowiem zwierzęta wysokowydajne potrzebują w dawce nie tylko odpowiedniej ilości paszy, ale również wysokiej zawartości składników pokarmowych.

Po drugie - właściwe podsuszenie zielonek

Za optymalną zawartość suchej masy dla kiszonek z roślin motylkowatych i traw oraz ich mieszanek przyjmuje się 30-40%. Niższa zawartość suchej masy to duże straty związane z wyciekiem soku kiszonkowego oraz większe ryzyko namnażania się bakterii z rodzaju Clostridium oraz tworzenia się amoniaku i amin biogennych, które mają właściwości toksyczne. Dodatkowo powstający amoniak podwyższa pH zakiszanej masy i wydłuża okres rozkładania kiszonki przez bakterie. Nie wolno także zapominać, że zgodnie z obowiązującą ustawą azotanową, kiszonki powinny być sporządzane w taki sposób, aby wyciekający sok kiszonkowy nie przedostawał się bezpośrednio do gruntu. Przygotowywanie kiszonek ze świeżych roślin motylkowatych oznacza konieczność stosowania sorbentów (np. siano, słoma), które wchłoną ten sok. Ponadto w trakcie podsuszania rośnie zawartość łatwo rozpuszczalnych węglowodanów, a zmniejsza się pojemność buforowa roślin. Zwiększenie ilości łatwo fermentujących cukrów następuje nie tylko poprzez odparowanie wody, ale również na skutek częściowej hydrolizy skrobi. Dodatkowo wraz ze wzrostem suchej masy w zielonkach zmniejsza się stosunek cukru do pojemności buforowej, który jest konieczny do uzyskania kiszonki dobrej jakości. Podsuszenie zmniejsza również zawartość azotu rozpuszczalnego w kiszonkach, dzięki czemu rozkład związków azotowych w żwaczu jest wolniejszy. W konsekwencji są one dłużej dostępne dla mikroorganizmów bytujących w żwaczu, co pozwala na wykorzystanie ich w większym stopniu i zmniejszeni ilości azotu wydalanego z moczem i gazami do środowiska. Co za dużo, to niezdrowo Zasada co za dużo, to niezdrowo sprawdza się także w przypadku podsuszania zielonek przeznaczanych do zakiszania. Przy nadmierne podsuszonym materiale kiszonkarskim (powyżej 45%) występują trudności z ubiciem zielonki i zapewnieniem warunków beztlenowych, a to niezbędne do prawidłowego przebiegu procesu kiszenia. Rośnie wtedy ryzyko wtórnej fermentacji i pleśnienia paszy. Dodatkowo, w przypadku roślin motylkowatych, zbyt długie podsuszanie oznacza większe straty składników pokarmowych związane z wykruszaniem się liści.

Po trzecie - rozdrobnienie zakiszanego surowca

Zbyt długie kawałki roślin to trudności z wyparciem powietrza i zapewnieniem warunków beztlenowych, nie wolno jednak zapominać, że krowa jako zwierzę przeżuwające potrzebuje elementów strukturalnych w dawce. Biorąc pod uwagę oba te czynniki, za optymalną długość sieczki uważa się 4-5 cm. Jeżeli gospodarstwo jest wyposażone w wóz paszowy z frezem lub/i nożami na ślimaku, takie pocięcie surowca przed zakiszeniem może okazać się zbyt drobne.

Po czwarte - szybkie napełnienie silosu

Im szybciej napełnimy i przykryjemy silos tym szybciej zahamujemy procesy rozkładu prowadzone przez bakterie tlenowe. W ten sposób przyspieszymy także zakonserwowanie surowca przez produkty fermentacji prowadzonej przez bakterie kwasu mlekowego.

Po piąte - zachowanie czystości przygotowywania kiszonki

Zbyt niskie cięcie lub używanie zabrudzonego ziemią sprzętu do ugniatania zielonki powoduje zanieczyszczenie surowca ziemią i większe ryzyko fermentacji prowadzonej przez Clostridia.

Po szóste - dodatki do zakiszania

Zastosowanie dodatków do zakiszania pozwala na szybsze zakwaszenie przygotowywanej kiszonki a tym samym na zachowanie w niej większej ilości składników pokarmowych.

Dostępne na rynku dodatki do zakiszania można podzielić na cztery grupy:

  • Sorbenty soku kiszonkowego (słoma w postaci sieczki, otręby, suche wysłodki) – jeżeli nie mamy możliwości podsuszenia zielonki przed zakiszaniem warto je zastosować, aby uniknąć strat związanych z wyciekiem soku kiszonkowego,
  • Źródła składników pokarmowych (melasa dodawana po rozcieńczeniu wodą w stosunki 1:1, parowane ziemniaki, kukurydza) ‒ wprowadzając łatwo fermentujące cukry poprawiamy warunki dla rozwoju bakterii kwasu mlekowego,
  • Inhibitory fermentacji (kwasy mineralne i sole zawierające w swym składzie bezwodniki kwasów mineralnych, kwasy organiczne i sole wapniowe lub fosforowe niskocząsteczkowych kwasów organicznych) ‒ związki chemiczne szybko obniżające pH do poziomu, przy którym giną niepożądane drobnoustroje, m.in. z rodzaju Clostridium. Ograniczają one fermentację prawie wyłącznie do fermentacji mlekowej. Stosując dodatki z tej grupy nie wolno zapominać o przestrzeganiu zasad BHP dla substancji żrących (stój ochronny, rękawice, okulary, bardzo dokładne mycie sprzętu itp.

Dobre rezultaty daje stosowanie mieszaniny kwasów dodatkami z poprzedniej grupy np. melasą. Kwasy szybko ograniczą rozwój mikroflory wrażliwej na niskie pH, a melasa dostarcza cukrów dla szybkiego rozwoju bakterii kwasu mlekowego.

  • Stymulatory fermentacji ‒ dodatki typu bakteryjnego i bakteryjno-enzymatycznego. Dzięki zdominowaniu epifitycznej flory bakteryjnej przyśpieszają i pomagają właściwie ukierunkować proces zakiszania, hamują aktywność enzymów roślinnych wywołujących proteolizę białka, ograniczają, a często nawet eliminują, rozwój niepożądanych bakterii kwasu masłowego i gnilnych, a także pleśni i grzybów. Inokulanty bakteryjne zawierają liofilizowane bakterie kwasu mlekowego (homofermentatywne: Lactobacillus acidophilus, Lactobacillus plantarum, Enterococcus faecium, Lactobacillus salivarius, lub heterofermentatywne Bifidobacterium bifidum, Lactobacillus buchneri, Lactobacillus brevis). Dzięki zastosowaniu dodatków z bakteriami homofermentatywnymi dominującym procesem jest fermentacja mlekowa, natomiast inokulanty zawierające heterofermentatywne bakterie kwasu mlekowego , w procesie fermentacji wytwarzają obok kwasu mlekowego, również dużą ilość kwasu octowego oraz 1,2-propanediolu, propanolu i kwasu propionowego. Duża ilość kwasu octowego i obecność propionowego w kiszonce ogranicza rozwoju drożdży i poprawia stabilności tlenową uzyskanych kiszonek Należy jednak pamiętać, że szczepy heterofermentatywne cechuje niska osmotolerancyjność, dlatego też stosowanie tych dodatków dla zielonek o zawartości suchej masy powyżej 40% nie ma ekonomicznego uzasadnienia (dodatki te są na ogół droższe od zawierających tylko homofermentatywne szczepy).

Rozważając wybór środka do zakiszania pasz o niskiej zawartości łatwo dostępnych cukrów, takich jak rośliny motylkowate, warto wziąć pod uwagę dodatki mikrobiologiczno- enzymatyczne, które oprócz bakterii kwasu mlekowego, zawierają enzymy celulolityczne i chemicelulolitycze, które rozkładają węglowodany strukturalne do cukrów prostych i w ten sposób w zakiszanej masie zwiększają ilość substratów dla bakterii kwasu mlekowego oraz wpływają na poprawę strawności kiszonek.

Koncentracja kolonii bakteryjnych

Przy wyborze biologicznych dodatków do zakiszania warto zwrócić uwagę na koncentrację kolonii bakteryjnych, jaką wprowadzają one do zakiszanego surowca. Ich minimalne stężenie powinno wynosić 100 000 cfu/g zakiszanego materiału. Wiele firm podaje jedynie koncentrację w gramie proszku, warto wtedy poprosić o podanie, ile kultur zostanie wprowadzonych do kiszonki bowiem tylko ta wartość ma znaczenie dla prawidłowego przebiegu procesu fermentacji. W momencie stosowania dodatków ważne jest dokładne zapoznanie się z instrukcją ich wykorzystania. Preparaty bakteryjne bardzo często muszą być wstępnie rozpuszczane w wodzie wedle w ściśle określonej proporcji – następnie tak przygotowany roztwór roboczy jest nanoszony na zielonkę. Najlepsze rezultaty daje zastosowanie specjalnych dozowników z dyszami natryskującymi preparaty bezpośrednio na zbieraną masę roślinną. Nie wolno jednak zapomnieć, że preparaty mają jedynie wspomagać proces zakiszania, a nie naprawiać błędy popełnione w trakcie przygotowywania kiszonek. 

 

kontakt1.jpg
dr inż. Amelia Prorok
Artykuł opracowany we współpracy z Dolnolšskim Orodkiem Doradztwa Rolniczego we Wrocławiu

Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj

REKLAMA

Redakcja

tel: 54 235 52 61

kontakt@kalendarzrolnikow.pl

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione
Partnerzy
  • MINISTERSTWO ROLNICTWA I ROZWOJU WSI
  • Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie
  • ODR Bratoszewice
  • WDR
  • KOWR