KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?
30 czerwca 2019

O roli próchnicy w glebie

Próchnica glebowa – potrafimy wzrokowo ocenić jej jakość i zasób w glebie. Ma dobroczynne znaczenie dla rozwoju roślin. Składa się z przeróżnych substancji powstałych w wyniku rozkładu organizmów roślinnych i zwierzęcych przez grzyby, bakterie i bezkręgowce.

Często określana jest nazwą humus, która pochodzi od procesu zwanego humifikacją. Powstaje najczęściej z resztek zbóż, kukurydzy, rzepaku, roślin motylkowatych i wielu innych. Najlepszym i najbogatszym źródłem próchnicy w glebie jest obornik

Humus występuje praktycznie we wszystkich glebach. Dzięki niemu rozwija się życie biologiczne. Skomplikowane procesy rozkładu i syntezy zachodzą w każdym jego centymetrze sześciennym. Przewodzi wodę i związki mineralne, napowietrza glebę. W układzie mineralno-koloidalnym pozwala na zgromadzenie substancji niezbędnych do wzrostu roślin. Działa jako lepiszcze strukturotwórcze dla cząstek gleby, tworząc w niej agregaty. W ziemiach piaszczystych powoduje to zwiększenie ich zwięzłości, natomiast w cięższych – zmniejszenie. Związki próchniczne powodują nawet 3-5-krotny wzrost pojemności wodnej gleby. Wpływają też korzystnie na wartość sorpcyjną kompleksu glebowego. Regulują stężenie jonów wapnia, magnezu, sodu, potasu i wodoru. Największy wpływ mają na gospodarkę fosforem i azotem.

Substancje próchniczne wprowadzone do gleby mogą przeciwdziałać występowaniu chorób. Wpływają na ochronę środowiska glebowego przed skażeniem odpadami przemysłowymi. Prowadzą też do dezaktywacji herbicydów poprzez przyspieszenie ich rozkładu.

Rola humusu dla prowadzenia produkcji roślinnej jest przeogromna. Wszyscy związani z rolnictwem zdają sobie sprawę z tego, że substancja organiczna w glebie ulega rozkładowi. Najważniejsze jest więc, aby dbać o zwiększanie jej zasobności. Najpopularniejsze działania w tym kierunku to: nawożenie obornikiem, kompostem, gnojówką czy gnojowicą. Oczywiście, duże znaczenie mają nawozy zielone, które po przyoraniu dają dużo substancji organicznej. W ostatnich latach wielu rolników wycofało się z chowu zwierząt i w związku z tym nawozów naturalnych jest coraz mniej. Braki te można uzupełnić głównie poprzez przyoranie słomy po zbiorze zbóż. Rozkład substancji organicznej do form korzystnych dla struktury gleby przebiega w odczynie zbliżonym do obojętnego. Po stworzeniu optymalnych warunków dla działalności mikroorganizmów, ich wydzieliny prowadzą do powstawania struktury gruzełkowatej w glebie.

Obecnie zwiększenie ilości substancji w glebie daje rozlanie gnojowicy na rozdrobnioną po zbiorze zbóż słomę. Nie każde gospodarstwo jednak nią dysponuje. Jak więc stworzyć dobre warunki do rozkładu słomy? Szybkość przebiegu tego procesu zależy od jej dobrego rozdrobnienia i wymieszania z glebą oraz dostarczenia mikroorganizmom przede wszystkim azotu. Dla drobnoustrojów glebowych słoma jest doskonałą pożywką i podczas jej rozkładu korzystają one ze składników w niej zawartych, a szczególnie z azotu. To właśnie z tego powodu może zabraknąć w glebie tego pierwiastka dla wzrostu roślin uprawnych.

Dobrze byłoby na każdą tonę słomy, przed jej przyoraniem, dostarczyć 6-8 kg azotu, czyli praktycznie 30-45 kg/ha (z tym, że na słomę pozostawioną do zaorania można zastosować nie więcej niż 30 kg N/ha, jeżeli stanowisko jest przeznaczone pod uprawę ozimin).

Trzeba pamiętać, że rozkład słomy najszybciej przebiega przy obojętnym odczynie i w warunkach umiarkowanego uwilgotnienia. Wtedy mikroorganizmy glebowe są najaktywniejsze. Azot należy zastosować na słomę przed przyoraniem na glebach ubogich w ten składnik i na glebach słabych. Najkorzystniej byłoby zastosować azot w postaci RSM i dołożyć 1-2 kg/ha Rosahumusu.
Rozkładowi słomy sprzyja dodatek Agrosłomy, która dostarcza azotu i wielu mikroskładników potrzebnych do intensywnego namnażania się pożytecznych bakterii glebowych.

Można również zastosować, na przykład, Słomex, który stymuluje rozwój mikroorganizmów odpowiedzialnych za rozkład materii organicznej, bo w jego skład wchodzi azot i zestaw mikroelementów, takich jak: miedź, cynk, żelazo, mangan i molibden. Na rynku dostępnych jest więcej podobnych preparatów. Należy je najpierw wypróbować na mniejszym areale, by potem z korzyścią stosować na jak największej powierzchni gospodarstwa.

Bogatym źródłem substancji organicznej dla gleb jest słoma pozostająca po zbiorze kukurydzy na ziarno, roślin motylkowatych i po sprzęcie rzepaku. 

W warunkach zmniejszonej produkcji naturalnych nawozów należy czynić starania, by wprowadzić do gleb, szczególnie słabszych, możliwie jak największą ilość próchnicy w warunkach uregulowanego odczynu gleb i umiarkowanej wilgotności. Dzięki temu wszystkie czynniki plonotwórcze będą wykorzystane w dużym stopniu i osiągniemy wysokie plony.

 

 
Henryk Nabiałkowski
Łódzki Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Bratoszewicach 

REKLAMA

Redakcja

tel: 54 235 52 61

kontakt@kalendarzrolnikow.pl

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione
Partnerzy
  • WDR
  • KOWR
  • Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie
  • ODR Bratoszewice
  • MINISTERSTWO ROLNICTWA I ROZWOJU WSI