KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?
3 października 2018

Zapomniane gatunki zbóż

Zboża to jedno z głównych źródeł energii w żywieniu człowieka. Ich uprawa jest więc dla naszej cywilizacji bardzo istotna. Dziedzina ta rozwija się intensywnie na przestrzeni lat. Jednak w ostatnich czasach do łask wracają te rośliny, o których już prawie zapomnieliśmy. Dlaczego? O tym poniżej. Przyjrzymy się wybranym starym gatunkom zbóż.

W Polsce zboża podstawowe w roku 2017 zajmowały 70,7%, powierzchni struktury zasiewów, stanowi to ponad 6,9 mln ha. Taki układ zasiewów powoduje wielokrotne następstwa zbóż po sobie. Prowadzi to do większej kompensacji agrofagów z powodu rozwijania się chwastów towarzyszących zbożom, większego porażenia przez choroby grzybowe, szczególnie choroby podsuszkowe zbóż. Rolnicy, żeby zachować plonowanie roślin na tym samym poziomie, muszą stosować więcej środków ochrony roślin, czego następstwem jest wzrost nakładów i zmniejszenie opłacalności. Kolejnym problemem może być ukazanie się na polach form odpornych chwastów. Wszystko to powoduje wzrost zainteresowania starymi, zapomnianymi gatunkami zbóż takimi jak np. pszenica samopsza, pszenica orkisz czy żyto krzyca. Jednak to nie jedyny powód.

Gospodarowanie intensywne na świecie nastawione na maksymalizację produkcji powoduje obniżenie jakości płodów rolnych, a dodatkowo uproszczona dieta i szybkie tempo życia społeczeństwa skutkuje wzrostem chorób cywilizacyjnych. Konsumenci z tego powodu coraz częściej sięgają po produkty zdrowsze, zwiększając tym samym popyt i zapotrzebowanie na surowce do produkcji w przetwórstwie. 

Pszenica orkisz

Pszenica orkisz (Triticum spelta) należy do roślin z rodziny wiechlinowatych. Wyróżnia się formę ozimą i jarą. Jest ona widoczna coraz częściej na polach i nie tylko w gospodarstwach mniejszych czy ekologicznych, ale także w większych wyspecjalizowanych w produkcji zbóż. Jest to skutek cen za jakie można sprzedać ziarno. Kształtują się one na poziomie od 800–1 400 zł do 2 500 zł za tonę w przypadku gospodarstw ekologicznych. 

Najlepszym przedplonem dla orkiszu są rośliny strączkowe na ziarno, motylkowate drobnonasienne, warzywa, rzepak, a także okopowe. Pola wybierane pod jego zasiew powinny charakteryzować się odczynem zbliżonym do obojętnego w przedziale od 6 do 7 pH. Pomimo że orkisz lepiej przyswaja składniki pokarmowe od pszenicy zwyczajnej, to aby liczyć na dobre plony zasobność gleby w potas i fosfor powinna być na poziomie co najmniej średnim. Pozytywnie wpłynie to również na jakość zbieranego materiału.

Wymagania nawozowe i glebowe są podobne jak w przypadku pszenicy zwyczajnej, z wyjątkiem nawożenia azotem. Orkisz ma mniejsze zapotrzebowanie na azot, przy wyższych dawkach ma skłonności do wylegania. Aby temu zapobiec należy przeprowadzić zabieg skracania. Producenci mają do dyspozycji tylko jeden zarejestrowany regulator wzrostu Moddus Flexi zawierający trineksapak etylu. Zalecaną dawką jest 0,4 l/ha w fazie od pierwszego kolanka do widocznych pierwszych ości. 
Siew należy przeprowadzić po agrotechnicznych terminach wysiewu pszenicy zwyczajnej, ponieważ krótszy okres jesiennej wegetacji ograniczy rozwój chwastów, których zwalczanie chemiczne w tej uprawie jest ograniczone. Optymalnym terminem siewu dla orkiszu wydaje się więc I dekada października (maksymalnie do 15 października). Istotnym problemem siewu jest obliczenie normy wysiewu, ponieważ nie wysiewamy jak w przypadku innych zbóż ziarniaków, a całe kłoski, w których może być od 1 do 3 ziarniaków. Optymalną obsadą jest 160–250 ziarniaków kiełkujących na 1 m2. 

Z zarejestrowanych herbicydów mamy do dyspozycji tylko preparaty: Biathlon 4D, Pixxaro i Starane 333 EC. Preparaty te stosuje się wiosną, a ich skuteczność jest większa przy stosowaniu na mniejsze, nie rozwinięte jeszcze chwasty. W gospodarstwach ekologicznych zwalczanie chwastów można przeprowadzić mechanicznie przy użyciu lekkich bron lub chwastowników. Decydując się na niechemiczny sposób odchwaszczania należy jeździć ukośnie do zasiewu oraz w odpowiednich fazach rozwojowych, jakimi są: BBCH 00–05 oraz BBCH 21–25. Zabieg w okresie krzewienia dodatkowo stymuluje wytwarzanie pędów bocznych. 

Przechodzimy do ostatniego etapu, jakim jest zbiór. Kombajn powinien mieć mocno otwarte sita, aby połamane kłoski mogły się przez nie przedostać do zbiornika oraz zmniejszone wiatry. Kolejną kwestią, na którą trzeba zwracać uwagę to szybkość obrotu motowideł tak, żeby nie okruszały kłosów na ziemię. Należy pamiętać, że w przypadku orkiszu zbierane są kłoski, z których dodatkowo po zbiorze kombajnem należy wydobyć ziarno. Można to zrobić przy użyciu odpowiednio ustawionego bukownika. Plon ziarna waha się w granicach 2–3 ton z jednego hektara.  

Podsumowując, pszenica orkisz jest ciekawą i cenną uprawą, na którą należy zwrócić uwagę, jednak trzeba mieć świadomość dodatkowych obowiązków po zbiorze. W przypadku tego zboża nie można czerpać dodatkowej korzyści z działań rolnośrodowiskowo-klimatycznych – pakietów dotyczących zasobów genetycznych roślin. Natomiast uprawa dwóch kolejnych roślin przedstawionych w niniejszym artykule (pszenicy samopszy i żyta krzyca) może być objęta dofinansowaniem z pakietu 6 „Zachowanie  zagrożonych zasobów  genetycznych  roślin w rolnictwie”. Warunkiem jest jednak opracowanie planu rolnośrodowiskowo-klimatycznego przez uprawnionego doradcę rolnośrodowiskowego oraz realizacja założeń tego planu w trakcie trwania zobowiązania, czyli przez 5 lat. Celem pakietu jest zachowanie ginących i cennych odmian, gatunków, ekotypów roślin uprawnych, dywersyfikacja  upraw  na  obszarach wiejskich i wytwarzanie  nasion  gatunków zagrożonych erozją genetyczną. W zależności od stopnia wypełniania tych celów można wyróżnić dwa warianty. Pierwszy z nich dotyczy tylko uprawy (wariant 6.1), wtedy stawka płatności do jednego hektara wynosi 750 zł. Drugi natomiast wymaga wytwarzania nasion lub materiału siewnego (wariant 6.2). W tym przypatku należy uzyskać świadectwo oceny laboratoryjnej dotyczącej utrzymania czystości i tożsamości odmianowej. Płatność dla wariantu drugiego jest większa i wynosi 1 000 zł do hektara. Realizując działania rolnośrodowiskowo-klimatyczne należy spełniać szereg wymogów i obowiązków dla poszczególnych pakietów. W tym artykule nie opiszę ich dokładnie, zainteresowane osoby powinny skontaktować się z doradcą rolnośrodowiskowym w placówkach Ośrodka Doradztwa Rolniczego.

Pszenica samopsza

Przejdźmy do omówienia kolejnej ciekawej rośliny – pszenicy samopszy (Triticum monococcum L.) uprawianej już kilka tysięcy lat temu. Jej uprawa jest podobna do uprawy pszenicy zwyczajnej z różnicą w większej rozstawie wysiewu 17–24 cm oraz faktem, że nasiona są oplewione. Wysiewa się także większą ilość nasion w ilości 300 kg/ha. Niestety, nie ma w Polsce zarejestrowanych środków ochrony roślin w tej uprawie, pozostają więc jedynie metody mechaniczne i agrotechniczne, dlatego tak ważne jest odpowiednie zmianowanie. Ziarno samopszy jest zebrane w ościstym, płaskim kłosie i słabo przylega do osadki kłosowej. Jest to powód, dla którego nie należy odkładać młócenia w czasie. Może dojść wtedy do wykruszenia szczególnie przy silnych opadach lub gradzie. Należy uważać także na motowidła, by nie wykruszyły ziarna.

Plony, jakie można uzyskać to 3 tony z hektara przy sprzyjających warunkach. Ziarno samopszy jest w obrocie detalicznym, rzadko trafiają się większe partie towaru. Dobrze jest  nawiązać współpracę bezpośrednio z piekarzami, którzy sami przetworzą ziarno. Piekarnie powinny zainteresować się tym ziarnem, szczególnie te zaopatrujące sklepy z żywnością ekologiczną i leczniczą. Samopsza bowiem uznawana jest za żywność proleczniczą. Zawiera ona duże ilości białka, nawet o 50% więcej niż pszenica zwyczajna. Gluten w nim zawarty posiada gliadynę o niskiej toksyczności. Dzięki temu wyroby z tego zboża są bezpieczniejsze dla osób z celiakią, chorobą, która jest coraz częściej diagnozowana. Samopsza posiada także duże ilości antyoksydantów, czyli przeciwutleniaczy zwalniających procesy starzenia, chroniących wzrok oraz wspomagających układy nerwowy i mięśniowy.

 Żyto krzyca

Żyto krzyca (Secale cereale var. multicaule) to kolejna roślina z rodziny wiechlinowatych warta uwagi, szczególnie w przydatku gospodarstw zajmujących się chowem przeżuwaczy. Różni się od poprzednich formą, ponieważ jest to roślina dwuletnia i można modyfikować jej użytkowanie w zależności od terminu siewu. Przy siewie wiosennym, czyli okres  połowy maja do połowy czerwca, uzyskamy jeden pokos zielonki jeszcze tego samego roku na początku września. Należy ją szybko zebrać by nie wydusić żyta, które pozostawione na przyszły rok można przeznaczyć na ziarno. Taka uprawa zwiększy bazę pokarmową dla bydła, która będzie doceniana, szczególnie w latach gorszych dla wzrostu kukurydzy na kiszonkę lub o słabej wydajności z trwałych użytków zielonych. Dodatkowo pozyskamy ziarno, które możemy przeznaczyć na mąkę. Należy pamiętać, że żyto nadaje się świetnie do uprawy na gorszych, bardziej suchych stanowiskach, co dodatkowo przemawia na jego korzyść.               

W przypadku siewu jesiennego uprawa przebiega tak, jak w przypadku popularnego żyta ozimego. Wysiewa się na hektar 160–170 kg ziaren. W terminie opóźnionym, tj. październik, normę zwiększamy o 10–20%, maksymalnie do siewu na jeden hektar można użyć 220 kg materiału siewnego. Duża ilość wysiewu przy ciepłej jesieni doprowadzić może do bujniejszego wzrostu roślin spowodowanego wzajemnym zacienianiem się. Konsekwencją intensywnego wydłużania międzywęźli żyta będzie polegnięcie łanu. Aby do tego nie dopuścić konieczne byłoby zastosowanie regulatora wzrostu, a takich nie ma zarejestrowanych dla krzycy. Gęstszy zasiew i mocne krzewienie żyta ma też korzyści, bo zagłuszy wschodzące chwasty. Plonowanie żyta krzycy wacha się w granicach od 1,5 do 3 ton z hektara oraz dużej ilości słomy, bo żyto to dorasta do 2 metrów wysokości. Przypominam, że dodatkowo należy do tego doliczyć także pokos zielonki, jeżeli zdecydujemy się na zasiew wiosenny.

Uprawa roślin zapomnianych rozwija się na bieżąco. Osoby chcące podjąć próbę uprawy roślin wymienionych bądź innych, które odeszły, prosiłbym o niezrażanie się po pierwszym roku ich uprawy. Wszystkiego uczymy się na bieżąco i sami możemy spostrzegać, jakie działania są korzystniejsze, a po dłuższym okresie przebywania na rynku łatwiej jest o znalezienie zbytu produkowanych płodów rolnych.  

 

 

kontakt1.jpg
Bartosz Słowiński
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie

Jeden z 16 Ośrodków Doradztwa Rolniczego w kraju. Podstawowym zadaniem KPODR jest udzielanie wszechstronnej pomocy rolnikom, mieszkańcom obszarów wiejskich oraz przedsiębiorcom związanym z przetwórstwem rolno-spożywczym w celu zwiększania dochodów gospodarstw rolnych oraz poprawy warunków życia na wsi.Główna siedziba znajduje się w Minikowie (pow. Nakielski). Ośrodek posiada oddziały w Zarzeczewie (pow. Włocławski) oraz w Przysieku (pow. Toruński). Posiada własne wydawnictwo,które jest wydawcą miesięcznika Wieś Kujawsko-Pomorska oraz wielu poradników. Organizuje liczne wystawy i targi -m.in Międzynarodowe Targi Rolno-Spożywcze "Agrotech" w Minikowie, które na obszarze 12ha odwiedza corocznie ok. 350 wystawców i około 35 tys. zwiedzających.

 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
REKLAMA

Redakcja

Bartosz Woźniak

redaktor naczelny

tel : 664 029 592

tel: 54 235 52 61

naczelny@kalendarzrolnikow.pl

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione
Partnerzy
  • KOWR
  • MINISTERSTWO ROLNICTWA I ROZWOJU WSI
  • Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie
  • ODR Bratoszewice
  • WDR