KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?
4 marca 2019

Warroza atakuje - główny problem pasiek

Warroza jest chorobą pasożytniczą, wywoływaną przez roztocza Varroa destructor z rodziny Varroidae. Dotyczy ona zarówno pszczół dorosłych, jak i czerwiu. W naszym kraju pojawiła się w 1980 roku i w ciągu czterech lat objęła cały jego obszar. Obecnie występuje powszechnie prawie na całym świecie (poza Australią). 

Warroza towarzyszy pszczelarzom cały sezon pasieczny i u wielu z nich wciąż stanowi ważny powód corocznego ginięcia znacznej liczby rodzin. Upadki rodzin z powodu warrozy powodowane są nadmiernym namnażaniem się pasożyta V. destructor w rodzinach pszczelich, pomimo sto­sowania rutynowych zabiegów leczniczych.

Co 20 dni podwojenie liczby samic

Rozwój inwazji pasożyta w rodzinach pszczelich zależy od kilku czynników, do których należą: inwazja początkowa (wiosenna V. destructor), łączny czas okresu czerwiowego w rodzinie, dopływ pasożytów z zewnątrz (rabunki lub zasilanie ro­dzin pszczołami) oraz potencjał obronny rodziny pszczelej. 

Bardzo upraszczając, można przyjąć, że co około 20 dni następuje podwojenie liczby samic V. destructor w rodzinie pszczelej, a każdy czas bezczerwiowy hamuje tę tendencję. Z kolei im dłuższy sezon pasieczny i związana z tym obecność czerwiu, tym więcej pasożytów dokonuje rozwoju i dochowuje się potomstwa. W bardzo sprzy­jających warunkach liczba samic Varroa może zwiększyć się nawet 800 razy. 

Może zaistnieć sytuacja, że po wcześnie wykonanym, jednorazowym zabiegu chemicznym pozostaje kilka samic Varroa, które mają szanse na rozmnożenie się do poziomu, który wiosną następnego roku wywoła gwałtowny i całkiem niespodziewany dla właściciela rozwój choroby. Porażenie rodziny pszczelej przez V. destructor przy dużej masie czerwiu po­czątkowo nie powoduje widocznych objawów chorobowych. Brak wyraźnych symptomów sprawia, że najczęściej pomija się wczesną terapię tej choroby. W wyniku tego dochodzi do szybkiego wzrostu populacji pasożyta oraz pojawienia się charakterystycznych objawów choroby. Obserwuje się gwałtowne słabnięcie rodziny oraz pełzanie przed ulem robotnic o niedorozwiniętych skrzydłach i skróconych odwłokach. Taka rodzina ginie zazwy­czaj jesienią lub w czasie zimowli pomimo stosowania zabiegów leczniczych.

Określić poziom inwazji początkowej

Chcąc skutecznie walczyć z warrozą, należy określić poziom inwazji początkowej V. destructor w rodzinach na wiosnę. Jest to jednocze­śnie ocena skuteczności zastosowanego w poprzednim sezonie sposobu zwalcza­nia pasożyta. W pasiekach liczących powyżej 10 rodzin pszczelich określenie liczby pasożytów powinno być wykonane w co piątej rodzinie (20% stanu pasieki), a uzyskane dane można odnieść do całej pasieki. W mniejszych pasiekach badaniem należy objąć każdą rodzinę.
Inwazję początkową określamy na podstawie osypu zimowego, ponie­waż część populacji pasożyta ginie w tym czasie śmiercią naturalną i spada na dno ula. Osyp pozyskany z każdego wybranego do oceny ula przesiewa się przez sito o oczkach o średnicy 3-4 mm, najlepiej na odrębny arkusz jasnego papieru. Następnie, przy dobrym oświetleniu, z zastosowaniem lupy, przegląda się go i liczy samice V. destructor. Podczas zimowli naturalna śmiertelność pasożyta w kłębach zimo­wych wynosi od 10 do 30%. Niskie porażenie rodziny występuje wtedy, kiedy w przesianym osypie znajdziemy kilka samic pasożyta, średnie - kilkadziesiąt, a wysokie - powyżej stu. Przyjmując, że w ciągu zimy zginie od 10 do 30% samic Varroa, a w osypie znaleziono 100 sztuk, to wiosną w tej rodzinie zostanie jeszcze ponad 300 sztuk. Tak duża liczba pasożytów wymaga natychmiastowego (wiosennego) zastosowania środków warroabójczych z zachowaniem odpowiednich dla nich okresów karencji, aby nie doprowadzić do skażenia produktów pasiecznych, zwłaszcza miodu.

Środki warrroabójcze

Najczęstszym sposobem zwalczania pasożytów V. destructor jest stosowanie środków warroabójczych. Zwyczajowo dzieli się je na dwie grupy. Do pierwszej, opartej na tzw. twardej chemii, zalicza się preparaty oparte na amitrazie i syntetycznych pyretroidach. Druga grupa reprezentowana jest przez wybrane kwasy organiczne oraz specyfiki oparte na tymolu i/lub olejkach eterycznych (tzw. miękka chemia). 

Ze środków warrroabójczych zarejestrowanych na rynku krajowym najczęściej stosowane to:
Apiwarol - Według wskazań producenta, tabletkę należy spalać wewnątrz ula. Środek ten osiąga najwyższą skuteczność warroabójczą w rodzinach bezczerwiowych. Wystarczy wykonać tylko dwa zabiegi w odstępach 4-7 dni. Jeżeli w leczonych rodzinach występuje czerw, konieczne jest już 4-krotne ich odymienie, ponieważ pierwszy zabieg niszczy Varroa na pszczołach, 
a kolejne - pokolenia pasożyta wygryzające się wraz z młodymi pszczołami lub trut­niami. Czterokrotne odymienie musi więc objąć co najmniej 15-16 dni, tak aby zniszczyć pasożyty bytujące na pszczołach oraz przebywające pod zasklepami. 

Biowar 500 - Po ostatnim miodobraniu stosuje się po 2 paski na rodzinę. Należy je zawiesić w uliczkach międzyramkowych w pobliżu niezasklepionego czerwiu na 8 tygodni. Przy zastosowaniu pasków wczesną wiosną pozostawia się je na 4 tygodnie. Powinny one swobodnie zwisać między ramkami, aby pszczoły miały do nich łatwy dostęp. Czasami potrzebne jest poszerzenie uliczek międzyramkowych. 
Na okres zimy pod żadnym pozorem nie wolno pozostawiać w rodzinach pszczelich leków w postaci pasków. Takie postępowanie grozi powstaniem lekooporności u V. destructor - pasożyty rozmnażają się w obecności śladowych ilości leków, nie giną, a ich potomstwo staje się coraz bardziej odporne na te substancje.

Bayvarol paski - Na jedną silną rodzinę pszczelą przeznacza się 4 paski, natomiast na mało liczną lub odkłady - 2 paski. Zawiesza się je w uliczkach międzyramkowych, w pobliżu plastrów z czerwiem. Powinny one pozosta­wać w ulu przez 6-8 tygodni. Uliczki przed włożeniem paska należy koniecz­nie poszerzyć. Jeden „wąs” paska zahacza się o jedną ramkę, a drugi o sąsiednią. W razie konieczności paski przenosi się do innych uliczek (pod warunkiem, że nie ma tam czerwiu). 

Api Life Var - W rodzinie pszczelej umieszcza się płytkę podzieloną na kilka części (3-4) w taki sposób, aby uwalniały one zawarte w nich substancje do wnę­trza gniazda (z uli usunąć beleczki międzyramkowe, stosować powały z korkami, a w leżakach nakryć powałki płótnem powałowym). Płytkę odparowuje w rodzi­nie przez 7-10 dni, po czym wymienia na nową. Na jedną rodzinę zużywa się 3-4 płytki (opakowanie zawiera 2 sztuki). 

Kwas mrówkowy - Do celów pszczelarskich najlepiej nadaje się kwas o stężeniu 65%. Jego skuteczność w zwalczaniu inwazji pasożyta zależy od tego, w jakiej ilości został on odparowany w rodzinie pszczelej. Aby uzyskać pozytywne rezultaty, na jeden korpus ula przeznacza się od 7 do 10 g kwasu na dobę. Pod­czas zabiegu wylotek ula musi być otwarty, a temperatura zewnętrzna nie może być wyższa niż 25°C i nie niższa niż 12°C. Podczas terapii niezbędna jest stała kontrola dobowej ilości odparowywanego kwasu. Nie wolno przekraczać dawki 13 ml/dobę/na korpus. Przy zwiększonej dawce dochodzi do uszkadzania pszczół i matek oraz do ich szybkiej śmierci.

Zabieg przy użyciu kwasu mrówkowego wykonuje się zwykle dwukrotnie: pierwszy raz - po głównym miodobraniu, drugi - na przełomie września i października, po zakończeniu podkarmiania pszczół na zimę. Powinien on trwać 10-14 dni, przy czym tem­peratura zewnętrzna nie może być niższa niż 12°C. 

Kwas szczawiowy - W naszych warunkach klimatycznych do rodzin pszczelich podaje się kwas w postaci 3,2% roztworu w syropie cukrowym. Nakrapia się go na pszczoły znajdujące się w uliczkach międzyram­kowych strzykawką lub aplikatorem. Zalecana dawka to 20-35 ml roztworu, w zależności od siły rodziny. Najwyższą skuteczność uzyskuje się, kiedy zabieg leczniczy wykonuje się w rodzi­nach bez czerwiu w okresie jesieni, w drugiej połowie października. Temperatura zewnętrzna w czasie zabiegu nie powinna być niższa niż 0°C. 

Kwas szczawiowy czasami stosowany jest także w postaci par. Do odparowywania służą fabryczne urządzenia lub amatorsko wykonane odparowywacze. Na jedną rodzinę stosuje się zazwyczaj ok. 1,5-2 g. 

 

Przyczyny ginięcia rodzin

W ostatnich latach, mimo regularnego stosowania preparatów leczniczych, coraz więcej rodzin, z pozoru zdrowych i silnych, ginie w okresie zimowli lub nawet jesienią. Przyczyn tego stanu rzeczy może być kilka, np.:

  • wieloletnie stosowanie w rodzinach preparatów opartych na tej samej substancji czynnej (pojawianie się zjawiska lekooporności),
  • inwazja pasożytów z sąsiednich pasiek,
  • przenoszenie leczenia na jesień lub długie i ciepłe jesienie, umożliwiające ponowne namnożenie się pasożytów itp.

W ostatnim czasie nasiliły się również objawy zakażeń innymi patogenami przenoszonymi przez V. destructor. Obecnie coraz większym problemem są wirusy. Z pasożytem V. dectructor często idzie w parze DWV (wirus zdeformowanych skrzydeł), co narusza ciągłość tkanek (pierwsza linia obrony pszczół przed wirusami) i otwiera wrota dla trzech kolejnych groźnych wirusów: KBV (kaszmirski wirus pszczół), ABPV (wirus ostrego paraliżu pszczół) i IAPV (izraelski wirus chronicznego paraliżu pszczół). Z licznych badań wynika, że zakażenia wielorakie są przyczyną większej ilości spadków rodzin pszczelich niż zakażenia pojedyncze.

Metody hodowlane w zwalczaniu pasożyta

Wobec coraz powszechniejszych informacji o pojawianiu się pokoleń pasożyta opornych na środki lecznicze wskazane jest łączenie metod farmakologicznych z metodami ograniczającymi liczebność samic V. destructor, zaliczanymi do tzw. metod biotechnicznych. Metody te, często nazywane hodowlanymi, w zwalczaniu pasożyta V. destructor opierają się na wykorzystaniu jego szczególnego powinowactwa do czerwiu trutowego. (Jeżeli w rodzinie jest czerw trutowy, to większość samic stara się dokonać rozwoju na tym czerwiu). Do najpopularniejszych należą: stosowanie ramek pracy, wycinanie czerwiu trutowego lub wykorzystanie plastrów-pułapek. Pozwala to na uzyskanie dużo wyższej skuteczności zwalczania pasożyta oraz uniknięcie ryzyka narastania u niego oporności. 

Ramka pracy to pusta ramka, wkładana do gniazda w okresie dużej aktywności pszczół. Woszczarki budują na niej komórki trutowe, które są chętnie zaczerwiane przez matkę. Po zasklepieniu czerwiu trutowego ramkę wyjmuje się z gniazda, wycina i niszczy czerw porażony przez roztocze. Przy zastosowaniu tej metody w ciągu sezonu można zniszczyć około 40-50% roztoczy znajdujących się w rodzinie.

Ramki sekcyjne są odmianą pełnej ramki pracy, podzielone zazwyczaj na 2 lub 3 części, tzw. sekcje. Wprawia się w nie węzę trutową i daje rodzinom do odbudowania. Przy ramce dwusekcyjnej każdą sekcję naprzemiennie wycina się po zasklepieniu czerwiu trutowego - zwykle co 10 dni - ponownie wprawiając węzę. W przypadku ramek trzysekcyjnych wycinanie prowadzi się co 6 dni. Czerw z wyciętych ramek pracy niszczy się przez przetopienie plastrów.

Zupełne usuwanie czerwiu i izolowanie matki. Ta metoda biotechniczna polega na całkowitym usunięciu czerwiu z rodziny, a następnie izolowaniu matki tylko na jednym plastrze do czerwienia. Po zasklepieniu czerwiu na takim plastrze usuwa się go z rodziny i ponownie umożliwia matce czerwienie tylko na jednym plastrze. Metodę usuwania czerwiu pszczelego lub trutowego określa się, jako pułapki z czerwiem pszczelim lub trutowym. Podobne efekty daje wykorzystanie zaczerwionej ramki trutowej w osadzonych rojach lub odkładach bez czerwiu.

Stosuje się również kompleksowe postępowanie, w czasie którego z każdej rodziny tworzy się odkład, po zakończeniu produkcji likwiduje wszystkie macierzaki, a pszczoły z nich zasilają rodziny stworzone z tych odkładów. Jest to metoda rotacyjna, zwana też sztuczną rójką.

Nie dopuścić do wystąpienia oporności

Aby nie dopuścić do wystąpienia oporności na środki warroabójcze, należy w miarę możliwości stosować w kolejnych latach po sobie substancje z odmiennych grup chemicznych. Obniżeniu możliwości wystąpienia oporności sprzyja dokładna walka z warrozą, polegająca na łączeniu zabiegów chemicznych z biotechnicznymi, wykorzystanie gospodarki rotacyjnej lub zastosowanie zintegrowanych metod zwalczania V. destructor. 
Znajomość zasad prowadzenia terapii ma na celu także ochronę produktów pszczelich przed ewentualną kontaminacją.

 

 

 

kontakt1.jpg
Małgorzata Lewandowska
Lubelski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Końskowoli

Jeden z 16 Ośrodków Doradztwa Rolniczego w kraju. LODR prowadzi doradztwo rolnicze obejmujące działania w zakresie rolnictwa, rozwoju wsi, rynków rolnych oraz wiejskiego gospodarstwa domowego, mające na celu poprawę poziomu dochodów rolniczych oraz podnoszenie konkurencyjności rynkowej gospodarstw rolnych, wspieranie zrównoważonego rozwoju obszarów wiejskich, a także podnoszenie poziomu kwalifikacji zawodowych rolników i innych mieszkańców obszarów wiejskich.Realizacja zadań uwzględnia kierunki rozwoju wyznaczone w regionalnych i lokalnych programach rozwoju rolnictwa i obszarów wiejskich, ustalonych przez właściwe organy administracji rządowej i samorządu terytorialnego.

 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
REKLAMA

Redakcja

tel: 54 235 52 61

kontakt@kalendarzrolnikow.pl

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione
Partnerzy
  • KOWR
  • MINISTERSTWO ROLNICTWA I ROZWOJU WSI
  • Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie
  • WDR
  • ODR Bratoszewice