KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?
14 grudnia 2017

Zespół Regionalny Strumień - poznajmy tradycję Śląska Cieszyńskiego

Zespół Regionalny Strumień został założony w 2009 r. W swojej muzycznej twórczości sięga do bogactwa regionalnego piosenek, przyśpiewek i obyczajów Śląska Cieszyńskiego. Zapraszamy do bliższego zapoznania się z działalnością Zespołu oraz kulturą regionu. 

 

O Zespole Regionalnym Strumień

Zespół Regionalny Strumień to niepowtarzalna grupa artystyczna, która poprzez swoją działalność promuje kulturę ludową. Zespół liczy 21 osób. W jego repertuarze znajdują się pieśni regionu Śląska Cieszyńskiego, a także prezentacja skeczy gwarowych, obrzędów dożynkowych oraz cieszyńskich czepin z udziałem par młodych.

O działalności Zespołu Regionalnego Strumień rozmawialiśmy z jego kierowniczką – Panią Józefą Greń. 

Swoją twórczość i stroje ludowe staramy się pokazywać wszystkim – przedszkolakom, osobom dorosłym i starszym. Organizowaliśmy także koncert dla osób chorych na stwardnienie rozsiane. Jesteśmy znane w regionie, ale naszą twórczością i kulturą ludową chcemy chwalić się w całym kraju. 

Pani Józefa o swoich koleżankach z Zespołu mówiła:

Raz w tygodniu mamy próby, w soboty i niedzielę występy, jesteśmy bardzo aktywne. W przyszłym roku jedziemy na koncert do Francji. 

 

Pani Józefa opowiedziała nam także o elementach tradycyjnego żeńskiego stroju cieszyńskiego.  

Wszystkim zawsze chętnie opowiadam o naszym stroju. Na głowie mam czepiec (to jednak tylko przywilej mężatek) oraz szatkę wywiązaną na żurek (chustkę). Wezeł jest taki skomplikowany, ponieważ musi być wiązany dwa razy do lewa.

Pani Józefa zażartowała, że chusta wiązana normalnie to byłoby na „świńskie ucho”.

Kierowniczka zespołu dumnie prezentowała wszystkie elementy stroju – dodała:

Ja uważam, że strój Cieszyński jest najpilniejszy na świecie. Ta broszka pod szyją to kabotek ze szpyndelkiem. Suknia z galonką i żywotkiem – letnik – oraz hoczkami spiętymi łańcuszkiem i napierśnikiem. Mam też fortuch i srebrny pas z trzepotkami. Taki pas waży około półtora kilograma. Jak my się oblekamy do tych strojów, to tak jak my by były całkiem inne osoby. 

Przyjechałyśmy tutaj liczną grupą – dodaje Pani Józefa. To jest reprezentacja gminy Strumień – sześć Kół Gospodyń Wiejskich oraz Zespół Regionalny Strumień. 

Warto dodać, że Zespół Regionalny Strumień nagrał także płytę. Na krążku znajduje się pięć utworów charakterystycznych dla regionu Śląska Cieszyńskiego, wykonanych w dwugłosie z towarzyszeniem akompaniamentu.  

 

Kierowniczka Zespołu zapytana o zainteresowanie kulturą ludową i tradycją wśród dzieci i młodzieży, powiedziała:

Chcemy nauczyć dzieci tej kultury, przekazać im tradycję.

Pani Józefa w związku z tym przywołała piękny wiersz, nieżyjącego już autora Jana Chmiela:

Nie dómy wóm spleśnieć kabotki, brucliki, 
nie dómy wóm was zakopaćczepce i letniki. 
Bydymy was szkróbić, biylići biglować, 
By was żywotnymi na dłógo zachować. 
Nie dómy wóm spocznyć w niepamiynci grobie. 
Bydymy was nosić nie jyny na sobie, 
ale też i w sercu, głymboko, jak nasi przodkowie. 

Nie dómy też zginyć naszej ślóńskij mowie.
Nie bydymy się gańbić mówić po naszymu,
nie jyny w robocie, u urzyndzie, w chałupie,
Bydymy se gwarzyć u nas po naszymu.
U nas, dzisio, znaczy w Europie.

Bo co mi tam na przykład:
Verseih mir Hans”, „pardon”, czy „excuse me”.
Czy nie pikynij, po prostu powiedzieć prosto z mostu:
„Jane wybocz”, albo „Hanuś – przeboczyłabyś mi?”.

Tak wzajym se przeboczmy, nie róbmy na bzdury,
Raczyj dłónie, przyłóżmy do pługa kultury,
I łorejmy tyn zagón. Pospołu, łuczciwie,
przewracejmy szarówke, pomału, a skiba po skibie
niech nasze przypadłości dokładnie przykryje.
Póki nas nogi noszóm,
Póki serce bije…

Ten piękny, a zarazem wzruszający wiersz to kwintesencja bogactwa Regionu Śląska Cieszyńskiego oraz troski o to, aby ta tradycja i kultura nigdy nie umarła, ale była przekazywana z pokolenia na pokolenie.

Pani Józefa pokrótce omówiła również świąteczne tradycje Śląska Cieszyńskiego:

Piękną tradycją jest położenie łańcucha pod stołem wigilijnym. Wszyscy biesiadnicy trzymają na nim nogi, aby mieć żelazne zdrowie.

Poza tym obowiązkowo sianko pod pod obrusem, miód, makówki, ciasteczka cieszyńskie i oczywiście kołacz cieszyński. Wszystkie smakołyki oczywiście najlepsze na świecie - dodaje Pani Józefa. 

 

Fot. Redakcja

 

kontakt1.jpg Redakcja KalendarzRolnikow.pl
 
 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
REKLAMA

Redakcja

Bartosz Woźniak

redaktor naczelny

tel : 664 029 592

tel: 54 235 52 61

naczelny@kalendarzrolnikow.pl

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione
Partnerzy
  • MINISTERSTWO ROLNICTWA I ROZWOJU WSI
  • Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie
  • ODR Bratoszewice
  • KOWR
  • WDR