KalendarzRolników.pl
Nie masz jeszcze konta?
15 maja 2018

Problemy w uprawie bobowatych

Od kilku lat uprawa roślin bobowatych (dawniej strączkowych) cieszy się dużym zainteresowaniem. Wiąże się to przede wszystkim ze zmianami w zasadach przyznawania płatności bezpośrednich, a dokładniej z konieczności spełniania przez rolników, którzy gospodarują na powierzchni powyżej 15 ha gruntów ornych, utrzymywania na 5% tych gruntów tzw. obszarów proekologicznych. Jedną z wielu dostępnych możliwości spełnienia wymogu jest uprawa roślin wiążących azot, jednak wiąże się ona z pewnymi problemami, również występowania chorób.

Bobik siewny najbardziej narażony jest na grzyby chorobotwórcze powodujące askochytozę bobiku i czekoladową plamistość. Prócz wspomnianych, na plantacjach tej rośliny pojawiają się również zgorzele siewek, powodowane przez grzyby fuzaryjne, rdze bobiku oraz szara pleśń, choroba, którą zwalczamy od początku kwitnienia. 

Askochytoza bobiku, znana również pod nazwą plamistości strąków bobiku, jest chorobą o dużym wpływie na uprawę tej rośliny. Szczególnie w latach ciepłych i wilgotnych zagrożenie z jej strony znaczenie wzrasta. Ważnym czynnikiem występowania askochytozy jest częstotliwość uprawy bobiku na tym samym stanowisku. Im częściej pojawia się on na danym polu tym grzyb Ascochyta fabae ma lepsze warunki do infekowania i rozwoju. Pierwszymi objawami choroby są plamy na liściach pojawiające się przed kwitnieniem. Zmiany te są owalne, brunatnego koloru z czerwoną obwódką. Na plamach widoczne są owocniki grzyba w postaci czarnych punktów. Zmiany chorobowe mogą również pojawiać się na łodygach bobiku, co z kolei powoduje ich łamanie się. Na strąkach natomiast pojawiają się nieregularne plamy są zagłębione, z wyraźnie wniesionymi brzegami o ciemnobrunatnej barwie. Przy silnym porażeniu strąków grzyb może przerastać do nasion powodując ich drobnienie. Na porażonych nasionach można również obserwować ciemne, rozlane zmiany chorobowe. Ascochyta wytwarza toksyczne metabolity. Poznane są fitotoksyny, mniej jest prac na temat ich toksyczności na organizmy zwierzęce. Pojawiają się jednak w literaturze informacje o ich szkodliwości na zwierzęta karmione porażonymi nasionami.

 

Czekoladowa plamistość liści bobiku, nazywana również brązową lub drobną, jest chorobą powodowaną przez grzyba Botrytis fabae.

Przy silnym porażeniu przez tę chorobę znacznie zmniejsza się powierzchnia asymilacyjna liści, co z kolei powoduje niedożywienie roślin, opadanie porażonych organów i w konsekwencji tego spadek plonu. Zmiany chorobowe pojawiają się na górnej powierzchni liści, rzadziej na łodygach czy strąkach. Początkowo drobne, około 3 mm plamy przybierają barwę od wiśniowej (łodygi, strąki) do ciemnobrązowej (liście). 

Źródłem obu chorób są zarówno porażone nasiona, jak i porażone resztki pożniwne.  Do metod zwalczania zalicza się więc kilkuletnią przerwę w uprawie bobiku i dokładne przyoranie resztek pożniwnych, w celu przyspieszenia ich mineralizacji oraz stosowanie do siewu zdrowych nasion z upraw kwalifikowanych. 

Sprzyjające warunki do rozwoju obu patogenów to temperatura powietrza około 18–20 st. C oraz wysoka wilgotność gleby i nadmiar opadów. Do wystąpienia czekoladowej plamistości przyczynić się może również niedobór fosforu i potasu w glebie. 

Obecnie na rynku dostępne są dwie substancje czynne zwalczające sprawców askochytozy i drobnej plamistości: tiofanat metylowy, którego w preparacie jest 500 g i którego zaleca się stosować w dawce 1,5 l/ha w fazie rozwojowej bobiku od początku kwitnienia (BBCH 60) do fazy opadania płatków kwiatowych (BBCH 69) oraz chlorotalonil, którego również jest 500 g w dostępnym preparacie. Zalecaną dawką są 2 l/ha. Zabieg wykonujemy zapobiegawczo lub po wystąpieniu pierwszych objawów choroby w fazie rozwojowej bobiku od pojawienia się pierwszych pojedynczych, zamkniętych pąków kwiatowych (BBCH 55) do końca fazy, gdy 50% strąków osiąga typową długość (BBCH 75).

 

Choroba zwana antraknozą powodowana jest przez grzyb Colletotrichum lupini (dawniej C. gloeosporioides). Chociaż na świecie znana jest już od lat 30. XX wieku, w Polsce została zaobserwowana dopiero w 1995 roku w jednej z hodowli roślin. Obecnie patogen poraża corocznie plantacje łubinów we wszystkich regionach jego uprawy.

Szczególnie groźna jest dla łubinów żółtego i białego. Jest jednak organizmem polifagicznym i może porażać szereg innych gatunków roślin.

Na porażonych roślinach łubinu stwierdza się obecność stadium konidialnego grzyba. Zarodniki konidialne są więc źródłem infekcji. Ich rozprzestrzenianie odbywa się różnymi drogami – przez porażony materiał siewny, doglebowo z resztek pożniwnych oraz w trakcie wegetacji z roślin porażonych na rośliny zdrowe. Zarodnikowanie, czyli ich kiełkowanie i rozprzestrzenianie się następuje przy temperaturze około 20 st. C w deszczową i wietrzną pogodę.  

Choroba może powodować bardzo duże straty na plantacjach łubinów. Niewykształcanie się nasion, ich zmniejszenie i osypywanie się powodują duże spadki w plonie. Pozostałe nasiona natomiast są źródłem choroby w następnych latach, w których materiał taki wykorzystuje się do siewu. Wysiew porażonych nasion może powodować wystąpienie objawów już na młodych roślinach, a są to różowo brązowe plamy na liścieniach oraz na hypokotylu i epikotylu. Dalszy rozwój choroby objawia się najczęściej z początkiem fazy kwitnienia owalnymi plamami o łososiowej barwie (barwa zarodników), w miejscu których powstaje martwica tkanki (nekroza) oraz skręcanie, więdnięcie i zwisanie wierzchołków pędów. Choroba może objawiać się również na liściach, gdzie powstają drobne, brunatne plamy oraz na strąkach, na których pojawia się charakterystyczna łososiowa barwa zmian. Tu grzyb może przerastać do nasion, jednocześnie je zakażając. Porażone nasiona natomiast są drobne i zniekształcone.

Najważniejszym zabiegiem zabezpieczającym rośliny przed porażeniem, szczególnie w przypadku łubinu żółtego, powinno być zaprawianie nasion. Dostępną zaprawą jest środek zawierający w swoim składzie tiuram, którego stosuje się maksymalnie 2,0 g na 1 kg nasion. Im odmiana łubinu bardziej podatna na porażenie, tym dawka powinna być wyższa. Często jednak, szczególnie w latach przekropnych, sprzyjających rozwojowi antraknozy, zabieg zaprawiania jest niewystarczający i w późniejszych fazach rozwojowych roślin przestaje je chronić. Największą wrażliwość rośliny łubinów wykazują w fazie tuż przed kwitnieniem (BBCH 53–57) i w całym okresie jego trwania (BBCH 61–69). Wtedy też, zaraz po zauważeniu pierwszych objawów choroby należy wykonać zabieg ochronny jednym z zarejestrowanych preparatów. Zalecane jest po dwóch tygodniach od zabiegu przeprowadzić kolejną lustrację plantacji i w razie konieczności (dalszy rozwój choroby) powtórzyć oprysk. Obecnie na rynku dostępne są dwie substancje czynne zwalczające Colletotrichum lupini. Są to chlorotalonil zalecany w dawce 2 l/ha (średni poziom zwalczania choroby) oraz tiofanat metylowy zalecany do stosowania w maksymalnej dawce 1,5 l/ha. Pamiętać należy, że zgodnie z zaleceniami stosowania środków ochrony roślin nie należy przekraczać maksymalnych dawek substancji czynnej zawartej w preparacie. Należy więc, w razie konieczności powtórzenia zabiegu, wybrać inny środek, w skład którego wchodzi inna substancja. 

W Polowej Stacji Doświadczalnej w Winnej Górze (IOR w Poznaniu) w latach 2012–2013 przeprowadzono ścisłe doświadczenie polowe, celem którego było określenie możliwości stosowania niektórych fungicydów w ochronie łubinów przed sprawcą antraknozy Colletotrichum lupini. Z pięciu badanych substancji czynnych (pikoksystrobina, prochloraz, tebukonazol oraz mieszanina triofanatu metylowego z tetrakonazolem) największą skuteczność w ograniczaniu rozwoju choroby (najmniejszy procent porażonych strąków) wykazały substancje z grup: strobiluryn (pikoksystrobina) oraz triazoli (tebukonazol). Ich zastosowanie w dawkach 1 l/ha pozwoliły na dwu- do trzykronie wyższej skuteczności w porównaniu do pozostałych preparatów oraz czterokrotnie w porównaniu z kontrolą (obiekt niepryskany). Niestety, środki te nie posiadają na razie rejestracji do stosowania w uprawie łubinu. Pozostaje jednak żywić nadzieję, że w niedalekiej przyszłości asortyment fungicydów do stosowania w tych uprawach się zwiększy.

 

Źródło: Metodyka integrowanej ochrony łubinu wąskolistnego, żółtego i białego dla producentów, IOR-PIB Poznań 2012, 
www.agrofagi.com.pl

 

kontakt1.jpg
Tekst i fot. Natalia Narewska
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie

Jeden z 16 Ośrodków Doradztwa Rolniczego w kraju. Podstawowym zadaniem KPODR jest udzielanie wszechstronnej pomocy rolnikom, mieszkańcom obszarów wiejskich oraz przedsiębiorcom związanym z przetwórstwem rolno-spożywczym w celu zwiększania dochodów gospodarstw rolnych oraz poprawy warunków życia na wsi.Główna siedziba znajduje się w Minikowie (pow. Nakielski). Ośrodek posiada oddziały w Zarzeczewie (pow. Włocławski) oraz w Przysieku (pow. Toruński). Posiada własne wydawnictwo,które jest wydawcą miesięcznika Wieś Kujawsko-Pomorska oraz wielu poradników. Organizuje liczne wystawy i targi -m.in Międzynarodowe Targi Rolno-Spożywcze "Agrotech" w Minikowie, które na obszarze 12ha odwiedza corocznie ok. 350 wystawców i około 35 tys. zwiedzających.

 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
REKLAMA

Redakcja

Bartosz Woźniak

redaktor naczelny

tel : 664 029 592

tel: 54 235 52 61

naczelny@kalendarzrolnikow.pl

Wydawca

WDR
ul. Modra 23
87-807 Włocławek
www.wydawnictwodr.pl

 

Tu nas znajdziesz

Napisz do nas


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione
Partnerzy
  • ODR Bratoszewice
  • KOWR
  • Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie
  • MINISTERSTWO ROLNICTWA I ROZWOJU WSI
  • WDR