Nie masz jeszcze konta?
15 grudnia 2017

Jak zarządzać domowym budżetem?

Z sondaży Fundacji Kronenberga wynika, że większość Polaków nie oszczędza pieniędzy w ogóle, bo ich na to nie stać. 56% ankietowanych twierdzi, że wszystkie swoje dochody wydaje na bieżące potrzeby, 34% deklaruje, że tylko od czasu do czasu udaje się im co nieco zaoszczędzić, regularnie oszczędza 8%. Tylko 41% Polaków systematycznie planuje swoje wydatki.


Zatem większość z nas gospodaruje pieniędzmi w dość „spontaniczny” sposób, a potencjalne oszczędności zwyczajnie marnotrawi.

Wielce prawdopodobne jest to, że brak „zaskórniaków” nie wynika ze zbyt niskiego wynagrodzenia, ale właśnie braku zapanowania nad wydatkami.

Sytuacje awaryjne, gdy zmuszeni jesteśmy do zakupu nowego sprzętu AGD, bądź utraciliśmy z dnia na dzień pracę, powodują, że potrafimy zadłużyć się na bardzo niekorzystnych warunkach finansowych. Warto więc podjąć wysiłek i zabrać się do planowania domowego budżetu.


Sprawdź, na co wydajesz

Finansowy „rachunek sumienia” najlepiej zacząć od analizy, ile pieniędzy wydajemy każdego miesiąca i na co. Pomocny w tym będzie miesięczny bilans wydatków. Brzmi dość skomplikowanie, ale w rzeczywistości chodzi o zapisywanie wszystkich naszych wydatków w podziale na kategorie. Główny Urząd Statystyczny już dawno opracował klasyfikację wydatków budżetów gospodarstw domowych, ale jest ona mocno rozbudowana i obszerna. Dlatego warto samemu przemyśleć nazwy kategorii i nie przesadzać z ich liczbą. Kategorie wydatków powinny być tak zaplanowane, by móc przypisywać do nich poszczególne wydatki szybko i intuicyjnie.


Najlepiej wyrobić w sobie zwyczaj zbierania wszystkich sklepowych paragonów i zapisywać wydane kwoty, np. raz w tygodniu. Na początku może się to wydawać nudne, ale szybko wchodzi w nawyk.
 

Można robić to w zwykłym zeszycie lub stworzyć prosty arkusz samoliczący w programie Excel, do którego ma dostęp chyba każdy posiadacz komputera. Na rynku dostępnych jest wiele aplikacji do zainstalowania na domowym komputerze lub smartfonie. Oprogramowanie takie pozwala też przedstawiać domowe finanse na wykresach, co przy dłuższym stosowaniu umożliwia zauważenie trwałych tendencji czy krótkotrwałych zmian w budżecie domowym. Od niedawna dostępne są również aplikacje do instalowania na smartfonach. Telefon komórkowy jest zawsze przy użytkowniku, więc z aplikacji można skorzystać od razu po dokonaniu zakupu czy np. wizycie u kosmetyczki. Takie zapisywanie w telefonie jest szybkie, na czasie i nie trzeba zbierać paragonów z całego tygodnia. 


Oszczędzać czas zacząć


Kiedy uda nam się z czystym sumieniem przebrnąć przed jeden lub dwa miesięczne bilanse wydatków, czas zastanowić się nad możliwością ich zmniejszenia, w tym również tych stałych, takich jak rachunki za prąd, wodę czy raty kredytów.

Polacy zgodnie twierdzą, że najwięcej pieniędzy idzie na jedzenie.

Zapewne to prawda, gdyż żywność wcale nie należy do tanich w naszym kraju, a jeść trzeba, i to codziennie. Z danych statystycznych wynika, że przeciętnie wydajemy na żywność jedną czwartą dochodów. Zastanów się, gdzie możesz zrobić zakupy taniej (i wcale nie chodzi tu o kupowanie produktów niższej jakości, gdyż mogłoby się to niekorzystnie odbić na naszym samopoczuciu i zdrowiu). Czasem na lokalnych targowiskach można kupić tańsze produkty i wyższej jakości, niż w sklepach sieciowych. Kupować należy zawsze z listą w ręku. Zakupy lepiej robić częściej i w mniejszych ilościach, nigdy z pustym żołądkiem i po wypłacie, a dzieci najlepiej zostawić w tym czasie w domu.

Sprawdzajmy termin przydatności produktów (aby uniknąć niepotrzebnego wyrzucania do śmieci), porównujmy ceny jednostkowe (czasem kupując mniejsze opakowanie danego produktu płacimy jednostkowo więcej), przeliczajmy koszt swojej wygody (obrana cebula może być kilkukrotnie droższa).


Bieżąca woda to jedno z podstawowych mediów, bez którego chyba nikt nie wyobraża sobie życia codziennego. Wodę zużywamy głównie do mycia, gotowania czy podlewania ogródka, a rachunek za wodę jest jednym z regularnych wydatków w każdym domowym budżecie. Trzymając się kilku prostych wskazówek, możemy zmniejszyć zużycie wody oraz ilość generowanych ścieków (za które płacimy nawet więcej niż za samą wodę). Jeżeli posiadamy własny ogródek, załóżmy drugi licznik na ogród – nie będziemy wtedy płacić za ścieki. Należy sprawdzić szczelność instalacji wodnej w domu czy mieszkaniu, bo cieknący kran lub spłuczka może generować znacznie wyższe rachunki za wodę.

Łatwym sposobem na sprawdzenie szczelności spłuczki jest wsypanie do niej barwnika spożywczego; jeżeli w ciągu 30 minut (bez spłukiwania)  w muszli pojawi się barwnik, to spłuczka jest nieszczelna.

Na domowych kranach można zamontować tzw. perlatory (koszt ok. 20 zł). Są to końcówki montowane na wylewkę kranu, które napowietrzają strumień wody, zwiększając optycznie jego objętość i ograniczając zużycie wody. Myjemy zęby i golimy się przy zakręconym kranie.

Takie porady mogą wydawać się banalne, ale nawet drobna oszczędność przy powtarzanych codziennie czynnościach, może dać wymierną korzyść w skali roku, czy nawet miesiąca.

Ogrzewanie mieszkania lub domu – to kolejny stały koszt, którego w naszym klimacie niestety nie jesteśmy w stanie ominąć.

Dużo zależy tu od tego, w jaki sposób ogrzewamy nasze mieszkanie: czy posiadamy własną instalację grzewczą z własnym piecem czy korzystamy z ogrzewania ze spółdzielni.


Jeśli budujemy dom, to już na etapie projektu warto pomyśleć o efektywnej izolacji i dobrym ociepleniu, które w przyszłości zaprocentują niższymi rachunkami za ogrzewanie.

Okazuje się, że najczęściej stosowane materiały, jak wełna mineralna czy styropian, jeśli są nieodpowiednio położone, mogą powodować dużą utratę ciepła przez tzw. mostki termiczne.

Warto poczytać o coraz popularniejszym rodzaju izolacji, jakim jest ocieplanie pianką poliuretanową. Szczelne okna i drzwi wejściowe to podstawa.

Mieszkanie zawsze wietrzymy przy skręconych grzejnikach – krótko, ale intensywnie. Nie zasłaniamy kaloryferów meblami czy zasłonami, gdyż może to znacznie pogorszyć cyrkulację ciepłego powietrza.


Ceny energii elektrycznej sukcesywnie rosną, a wraz z każdą podwyżką rosną także nasze rachunki. Warto porównać oferty dostawców energii elektrycznej, a przede wszystkim wybrać najkorzystniejszą dla siebie taryfę. Najczęściej dostępne są taryfy jedno- lub dwustrefowe. W tej pierwszej zawsze płacimy za prąd tyle samo, niezależnie od dnia i godziny. Dlatego można pomyśleć nad drugą opcją, jeżeli np. włączamy zmywarkę i pralkę późnym wieczorem. Nie zostawiajmy na noc urządzeń elektrycznych w stanie czuwania (np. TV), bo mała dioda także zużywa energię elektryczną. Nie każdy zdaje sobie sprawę z faktu, że

pozostawiona na noc w kontakcie ładowarka do telefonu pobiera energię nawet wtedy, gdy telefon jest już naładowany.


Jeżeli ktoś spłaca kilka kredytów, powinien pomyśleć, czy istnieje możliwość ich konsolidacji jednym większym kredytem. Wówczas koszt obsługi zadłużenia spadnie, a miesięczna rata będzie mniejsza. Jeżeli od dłuższego czasu ktoś korzysta z usług dostawców Internetu, telewizji czy telefonii komórkowej, być może ma podpisaną niekorzystną umowę. Może warto wszystkie te trzy usługi zamówić u jednego dostawcy?


Polacy sporo wydają także na używki, a wyroby tytoniowe zajmują tu najwyższe podium. Nałogowy palacz, cieszący się w miarę dobrym zdrowiem, nie myśli o tym, co go czeka w przyszłości. Dlatego nie ma lepszej motywacji jak finansowa w rzucaniu palenia! 


Samochód to chyba najlepszy wynalazek ludzkości, dla wielu ludzi stał się niezbędny i znacznie ułatwia nam chociażby dojazdy do pracy. Ale czasem warto się zastanowić, czy raz na jakiś czas nie skorzystać z bardziej ekologicznej i ekonomicznej formy transportu, jak rower czy komunikacja miejska.

 

Zaplanuj oszczędność


Gdy będzie już jasne, na co i ile pieniędzy wydajemy oraz gdy podejmiemy pewne działania, które mogą przynieść realne oszczędności – można przystąpić do tworzenia budżetu na najbliższy miesiąc. Przy stałej pensji wiadomo, ile środków jest do dyspozycji w miesiącu. Jeżeli dochody są zmienne, trzeba założyć realną kwotę przychodu.

Następnie kwotę tę pomniejszamy o wszystkie stałe wydatki, czyli rachunki, które należy zapłacić. Zobowiązania te (włącznie z wszystkimi ratami kredytów) najlepiej zapłacić jak najszybciej i nie przekładać niczego na później. Niezapłacone rachunki kumulują się i dochodzą do tego jeszcze odsetki. Dopiero tym, co zostanie po opłaceniu stałych rachunków, można zarządzać wedle uznania.


Z wcześniejszych wyliczeń wiadomo już, ile wydaje się na żywność, ubrania, dojazdy do pracy. Pamiętać należy, że naszym celem jest wygospodarowanie pewnych oszczędności w budżecie.

Pieniądze, które jesteśmy w stanie odłożyć, najlepiej gromadzić na osobnym rachunku bankowym. I najlepiej zrobić to od razu, aby pieniądze zwyczajnie nas nie „kusiły”.


Kiedy zaplanowany budżet w którejś kategorii będzie niebezpiecznie zbliżał się do zera, trzeba podjąć kolejne działania oszczędnościowe lub w ostateczności – powiększyć budżet na daną kategorię, tym samym pomniejszając inną, której wykonanie idzie lepiej.

W teorii wszystko da się zrobić, ale wiadomo, że „z pustego i Salomon nie naleje”...

Jednak może warto spróbować?

 

 

kontakt1.jpg
Agnieszka Pocieżnicka 
Kujawsko-Pomorski Ośrodek Doradztwa Rolniczego w Minikowie

Jeden z 16 Ośrodków Doradztwa Rolniczego w kraju. Podstawowym zadaniem KPODR jest udzielanie wszechstronnej pomocy rolnikom, mieszkańcom obszarów wiejskich oraz przedsiębiorcom związanym z przetwórstwem rolno-spożywczym w celu zwiększania dochodów gospodarstw rolnych oraz poprawy warunków życia na wsi.Główna siedziba znajduje się w Minikowie (pow. Nakielski). Ośrodek posiada oddziały w Zarzeczewie (pow. Włocławski) oraz w Przysieku (pow. Toruński). Posiada własne wydawnictwo,które jest wydawcą miesięcznika Wieś Kujawsko-Pomorska oraz wielu poradników. Organizuje liczne wystawy i targi -m.in Międzynarodowe Targi Rolno-Spożywcze "Agrotech" w Minikowie, które na obszarze 12ha odwiedza corocznie ok. 350 wystawców i około 35 tys. zwiedzających.

 
Zainteresował Cię ten artykuł? Masz pytanie do autora? Napisz do nas tutaj
REKLAMA

 

redaktor naczelny

Bartosz Woźniak

tel : 664 029 592

tel: 54 235 52 61

naczelny@kalendarzrolnikow.pl

 

KONTAKT


pozycje oznaczone * muszą być wypełnione